Cześć wszystkim,
Dzisiaj mam dla Was zdjęciowe, podsumowanie czytelnicze listopada. Nie muszę już nic dodawać - oto co przeczytałam w listopadzie!
Przeczytane w całości:
Na blogu jest już recenzja "Króla kruków", więc nad nim nie będę się rozpisywać :).
Link: http://ksiazkowezamieszanie.blogspot.com/2016/12/nie-zapominaj-ze-on-niedugo-umrze-czyli.html
Już kiedyś czytałam "Kłamczuchę", ale wydaje mi się, że teraz podobała mi się bardziej niż kiedyś. Bardzo Wam polecam całą serię pt. "Jeżycjada", bo są to naprawdę fajne książki :D.
Ostatnio wszyscy zaczęli mówić o tej serii, więc postanowiłam przeczytać pierwszy tom, ale powiem szczerze, że średnio mi się podobał...
Naprawdę nie wiem, co powiedzieć o "Coś do stracenia", gdyż zarazem to była zła książka, ale jednak bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Mam zamiar napisać jej recenzję, więc może do tego czasu wymyślę jaką jej dać ocenę.
Już kiedyś, a dokładniej rok temu, czytałam serię "Wodospadów cienia" i jest to chyba moja ulubiona seria (na razie :D). Postanowiłam ją sobie powtórzyć, ale przeczytałam jedynie 4 tomy z 5, bo - możecie się ze mnie śmiać - nie mam pojęcia co zrobiłam z ostatnią częścią. Musiałam ją gdzieś położyć, a teraz nie wiem gdzie. No cóż... Jak ją znajdę to przeczytam :D.
Zaczęte:
Tutaj muszę zakończyć podsumowanie listopada, ale jestem z siebie całkiem zadowolona, gdyż ze względu na szkołę nie miałam bardzo dużo czasu na czytanie :D.
Jeżeli dobrze liczę, to przeczytałam 8 książek w całości i 2 zaczęłam :D.
A co Wy czytacie?
Buziaki:*,
Kaja


















