niedziela, 24 lipca 2016

Co przeczytałam w tym tygodniu? #2

Cześć wszystkim,
Dzisiaj, jak wszyscy dobrze wiemy, jest niedziela, więc zapraszam Was na podsumowanie czytelnicze tego tygodnia. Przepraszam, że nie było żadnego innego posta pomiędzy przeczytanymi, ale u mnie aktualnie słabo z internetem. Postaram się, żeby w następnym tygodniu, coś było :).


Na początku tego tygodnia, żeby odpocząć od długich historii przeczytałam jedno opowiadanie z książki "Ktoś mnie pokocha". Jest ono autorstwa Veronici Roth i zostało dołączone do jednego z newsletterów wydawnictwa Moondrive. "Bezwładność" bardzo mi się podobała i ją Wam polecam.

Przeczytałam również cztery inne książki. Pierwszą z nich jest "Zawsze stanę przy tobie" Gayle Forman. Sięgnęłam po nią już raz drugi i za każdym razem bardzo mi się podoba, ale to chyba wiecie, bo pisałam jej recenzję :D.


Drugą jest "Lato drugiej szansy" :P. Co by Wam o niej powiedzieć... Bardzo mi się podobała, ale nie była wybitna. Była lekka i przyjemna, ale zarazem nie płytka i bezwartościowa. I przyznam się, że popłakałam się czytając ją.

Trzecią powieścią jest "Promyczek", o którym było,  albo jest może nadal głośno. Na blogach, na kanałach na YouTube i na instagramie, wszędzie widziałam tą książkę i większość osób się nią zachwycała, a ja dołączam do tej grupy osób. Główną bohaterkę uwielbiałam (co zdarza się bardzo rzadko :P) i uważam, że z części jej zachowań, czyli pogody ducha i nastawienia do świata, powinno się brać przykład. Mam nadzieję, że przeczytacie tą pozycję i spodoba się Wam tak bardzo jak mi. (Przy czytaniu jej płakałam chyba jeszcze bardziej niż przy "Lecie drugiej szansy".)

Ostatnią już książką, przeczytaną w tym tygodniu w całości jest "A gdybym zniknęła?" i ta książka także bardzo mi się spodobała, ale czegoś mi w niej brakowało.  Niezależnie od tego jeżeli chodzi o tą powieść to jestem na "tak". Czytało się ją szybko, bohaterowie byli fajnie wykreowanie i była wciągająca. Czego więcej trzeba? :D

Książką, którą zaczęłam wczoraj jest "Ostatnie życzenie" Sapkowskiego. Przyznam się bez bicia, że nie czytałam wcześniej sagi wiedźmińskiej, ale nadrabiam. :D  Jestem chyba w połowie i jak na razie bardzo mi się podoba, chociaż dość wolno mi się ją czyta. Zobaczę jak będzie z nią dalej i dam Wam znać.


Jeżeli chodzi o książki zaczęte w poprzednim tygodniu, czyli "Daddy-Long-Legs" i "Moje życie obok" to nie ruszyłam z ich czytaniem, ale może nadrobię to w przyszłym tygodniu. Może...
To wszystkie książki (i opowiadnie) jakie przeczytałam w tym tygodniu. Myślałam, że nie będę tyle czytać, a wychodzi na to, że wyłącznie siedzę i czytam.  Z tygodnia na tydzień ilość przeczytanych powieści wzrasta. Ciekawe co będzie w przyszłym tygodniu, chociaż nie sądzę, bym sięgnęła po więcej pozycji niż do tej pory.

A jak u Was z czytaniem? Czy możecie już, którąś z wymienionych przeze mnie książek zaliczyć do przeczytanych? Podobały Wam się?
Buziaki,
Kaja:)

4 komentarze:

  1. Ja chyba zacznę robić podsumowania miesiąca :) Bo to tak segreguje i porządkuje bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezus Maria, tyle ksiązek w tydzień? Masakra, ja ledwo jednej dokończyć nie mogę, a z moimi "Ginekologami" już się męczę drugi tydzień, mimo że ksiązka jest fantastyczna.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń