piątek, 21 kwietnia 2017

Majowe zaczytanie vol 2


Cześć wszystkim!
Rok temu razem z Olą K organizowałyśmy maraton czytelniczy, a teraz postanowiłyśmy zrobić jego powtórkę. Dlatego zapraszamy Was na Majowe zaczytanie 2 :D. W dniach 29 kwietnia - 3 maja będziemy zaczytywać się w książkach.




29 kwietnia - lekka książka

Postanowiłyśmy, że warto zacząć od czegoś lekkiego i przyjemnego. Ja wybrałam sobie tutaj "Chłopaka z sąsiedztwa" Katie West. Tej autorki czytałam już "PS I like you". Książka była fajna i dość dobrze napisana, więc chcę sięgnąć po inne jej powieści.

30 kwietnia - książka o nastolatkach

Jednym z moich wyzwań czytelniczych na ten rok jest przeczytanie całej "Jeżycjady". Dlatego w tym wyzwaniu jest książek z tej serii aż dwie. Tutaj wybrałam "Noelkę" Małgorzaty Musierowicz.

1 maja - książka związana z Twoim wymarzonym zawodem

Tu miałam problem, ponieważ nie mam żadnego wymarzonego zawodu, ale postawiłam na moją ulubioną książkę o książkach i księgarni, czyli "Między książkami" Gabrielle Zevin. I tak, wiem, że czytałam ją w marcu, ale ja ją mogę czytać bez końca :D.

2 maja - książka biała lub czerwona

Od dawna chcę przeczytać 4 tom "Szklanego tronu", jednak problemem jest to, że 3 tom czytałam jedynie do połowy (nie wiem dlaczego ;)). Postanowiłam powtórzyć sobie 2, żeby potem bez problemu czytać kolejne tomy. Dlaczego też tu wybrałam "Koronę w mroku" Sarah J. Maas, której okładka jest biało czerwona.

3 maja - książka polskiego autora

Na ostatni ogień wzięłam kolejny tom "Jeżycjady", czyli "Pulpecję" Małgorzaty Musierowicz.


Oto moje plany na te 5 dni maratonu. Mam nadzieję, że Wy też weźmiecie w nim udział, jeżeli tak to napiszcie o swoich TBR-ach na blogu i podeślijcie linki. I zapraszam Was też na grupę na facebook'u :D. 

Buziaki:*,
Kaja

wtorek, 18 kwietnia 2017

Co przeczytałam w styczniu, lutym i marcu?



Cześć wszystkim!
Połowa kwietnia za nami, a podsumowania czytelniczego z stycznia, lutego i marca nie ma :/. Ale dzisiaj postanowiłam to nadrobić. Oto lista książek, które przeczytałam w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2017 roku. Jeżeli chcecie znać moją opinię o jakiejś z tych książek to piszcie w komentarzach, a ja albo zrobię jakąś mini recenzję albo po prostu odpowiem w komentarzu. Zapraszam do czytania :D.


1. "Na krawędzi nigdy" J. A. Redmerski (4/5)
2. Ida sierpniowa" Małgorzata Musierowicz (5/5)
3. "Mały książę" Antonie de Saint Exupery (4/5)'
4. "Biuro przesyłek niedoręczonych" Natasza Socha (5/5)
5. "Miłość za wszelką cenę" Louisa Reid (3,5/5)
6. "Wszystko przez ten Nowy Jork" Cassandra Rocca (3/5)


1. "Na przekór nocy" Estelle Laure (3/5)
2. "Zemsta" Aleksander Fredro (5/5)
3. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Mattew Quick (3,5/5)
4."Wyśnione miejsca" Brenna Yovanoff (4/5)
5. "Harry Potter i Czara Ognia" J.K.Rowling (4/5)
6. "Róże pani Cherington" Craig Rice (5/5)
7. "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes (4/5)
8. "Ból za ból" Jenny Han i Siobhan Vivian (3/5)


1. "Utrata" Rachel Van Dyken (5/5)
2."Ugly Love" Colleen Hoover (4/5)
3. "Ponad wszystko" Nicola Yoon (4/5)
4. "Oskar i pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt (5/5)
5. "Mechaniczny anioł" Cassandra Clare (4,5/5)
6. "Opium w rosole" Małgorzata Musierowicz (4,5/5)
7. "Między książkami" Gabrielle Zevin (5/5)
8. "PS I like you" Katie West (4/5)
9. "Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk (4/5)
10. "Układ" Elle Kennedy (5/5)
11. "Błąd" Elle Kennedy (5/5)
12. "Zaplątani" Emma Chase (4/5)
13. "Dziesięć płytkich oddechów" K.A.Tucker (5/5)
14. "Jedno małe kłamstwo" K.A.Tucker (5/5)
15. "Wybrana o zmroku" C.C.Hunter (5/5)
16. "Odrodzona" C.C.Hunter (5/5)


Marzec był najlepszym miesiącem, jeżeli chodzi o czytanie. Naprawdę nie wiem jak to możliwe, że przeczytałam 16 książek :D.
A jeżeli chodzi o wyzwanie, w którym chcę przeczytać 100 książek w 2017, to przez te trzy miesiące udało mi się przeczytać ich 30, czyli prawie jedną trzecią! Jeeej :D.

A co Wy czytaliście przez ostatnie miesiące?
Buziaki,
Kaja

niedziela, 12 marca 2017

"Tylko bóg ma prawo mnie obudzić.", czyli "Oskar i pani Róża"

"Oskar i pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt

"(...) ważniejsze od tego, by wyzdrowieć, jest nauczyć się godzić z chorobą i śmiercią."



Oskar to dziesięcioletni chłopiec, który leży w szpitalu, chory na raka i wie, że niedługo umrze. Jedyną osobą, która zdaje się go rozumieć jest pani Róża, czyli wolontariuszka w tym szpitalu. Gdy Oskar dowiaduje się, że jego operacja się nieudała i zostało mu 12 dni życia, to właśnie ona pomaga mu posmakować życia.

"Oskara i panią Różę" czytałam dwa razy i jestem pewna, że na tym nie poprzestanę, gdyż jest to piękna i mądra książka. Opowiada o życiu, śmierci, miłości przyjaźni i chorobie.

Oskar jest odważnym i miłym chłopcem, którego historia ukazuje w pewien sposób sens życia. Wielu z Was pewnie czytało "Małego księcia", a pewnie mniej poznało książkę Erica-Emmanuela Schmitta. A mi się wydaje, że jest to książka jeszcze lepsza od "Małego księcia".
Za to pani Róża jest mądrą i inspirującą postacią, która zasługuje na dużo uwagi podczas czytania.

"- Ile masz lat ciociu Różo? (...) 
- Jest pewna granica wieku, żeby być wolontariuszką. A ja ją dawno przekroczyłam. 
- Jesteś przeterminowana? 
- Tak. 
- Jak jogurt?"



Coś mi się wydaje, że nie przekazałam Wam nic z tego co powinnam i nic ciekawego się z tej "recenzji" (chyba muszę to nazwać "pogadanką" :D) nie dowiedzieliście się, ale to dlatego, że nie wiem jak mam się o tej książce wysłowić. Ale tak naprawdę to jedyną rzeczą, którą mam nadzieję, że będziecie wiedzieli po przeczytaniu tej recenzji, że "Oskar i pani Róża" to cudowna książka i KAŻDY powinien ją przeczytać. Ja pewnie będę ją czytać ją jeszcze wiele razy, gdyż za każdym kolejnym razem, gdy ją czytam odkrywam w niej coraz więcej.
Powieść ta ukazuje wiele prawd. Że boimy się rozmawiać na trudne temat, nie umiemy i boimy się nawiązywać relacje, i bagatelizujemy wiele spraw. Dlatego właśnie bardzo Wam ją polecam.

"- A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć."

Autor: Eric-Emannuel Schmitt
Tytuł: "Oskar i pani Róża"
Tytuł oryginału: "Oscar et la dame Rose"
Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Ilość stron: 88
Data wydania: 7 listopada 2011
Moja ocena to: 5/5

czwartek, 12 stycznia 2017

Zapowiedzi książkowe 2017 #1





Cześć wszystkim,
Pewnie dziwicie się, dlaczego dzisiaj zamiast recenzji jest inny post, ale niestety muszę zrezygnować ze wstawiania postów w wyznaczone dni, ponieważ się nie wyrabiam z ich pisaniem. Bardzo przepraszam, ale cóż...

Jest połowa stycznia, ale a ja mam dla Was zapowiedzi - trochę późno, ale jeżeli ktoś się ostatnio nie orientuje w premierach to zapraszam do czytania tej małej listy książek. Jak w jakąś z nich klikniecie to przeniesie Was na stronę 'lubimy czytać', gdzie możecie o niej dokładniej przeczytać.

11.01.2017r








12.01.2017r


1.02.2017r

1.03.2017r




To już wszystkie książki, o których chciałam Wam dzisiaj powiedzieć. A na co Wy w najbliższych miesiącach czekacie?

 Buziaki:*,
Kaja

niedziela, 1 stycznia 2017

Collide, Załącznik i Pomyczek, czyli co przeczytałam w grudniu?


Cześć wszystkim,
Po pierwsze chciałam Wam życzyć szczęśliwego Nowego Roku i mam nadzieję, że macie teraz uśmiechy na ustach, bo przecież mamy 2017! :D

Po drugie chciałam Wam pokazać co przeczytałam w tym świątecznym miesiącu.
A i żebym nie zapomniała: chciałam też się pochwalić, że w 2016 przeczytałam około 80 książek, więc jestem siebie bardzo dumna. Z tej okazji postanowiłam sobie zrobić Goodreads Challenge na 100 książek :). Zobaczymy jak mi to wyjdzie, a na razie wróćmy jeszcze do grudnia.

Może zacznę od e-książek. Jest ich cztery - trzy przeczytane w całości i jedna zaczęta.

1. "Promyczka" już czytałam w wakacje i tak bardzo mi się spodobała, że musiałam ją jeszcze raz przeczytać. Mam zamiar napisać jej recenzję, ale nie wiem co z tego wyjdzie... :/

2. "Mroczną bohaterkę. Kolację z wampirem" zaczęłam kiedyś na kindlu mojej koleżanki, gdy nie miałam co czytać i od tamtej pory bardzo chciałam przeczytać całą. Nie zawiodłam się na niej i już poluję na drugi tom.

3. Trzecią książką, którą przeczytałam w całości jest "Collide". Oczekiwałam od tej książki duuuużo więcej niż dostałam. Okazała się po prostu książką na raz, w której niektórych wątków bardzo łatwo się domyślić i czasami bohaterowie strasznie wkurzali. Cóż, nie każda powieść musi być świetna.

4. E-book, który zaczęłam to książka KittyAilli z bloga: biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com, czyli "Pani ognia". Na razie nie za bardzo mogę coś o niej powiedzieć, bo dopiero ją zaczęłam. Ale zapowiada się super.

A teraz książki papierowe:


"Załącznik", "Spójrz mi w oczy, Audrey" i "Kwiat kalafiora" przeczytałam w całości. Każda z nich mi się spodobała i każdą Wam polecam. Chociaż wydaje mi się, że książka Sophie Kinselli spodobała mi się najmniej. Była bardzo fajna i bardzo przyjemnie mi się ją czytało, ale nie chyba na długo nie zostanie w mojej głowie.

8. "Dumę i uprzedzenie" bardzo lubię i chociaż jestem dopiero w połowie to uważam, że jest GENIALNA :D,

9. Niestety inaczej jest z "Księgą wyzwań Dasha i Lily". Tutaj także jestem w połowie, ale nie wiem czy będę czytać dalej. Jeżeli tak to pewnie przez nią przelecę, czytając tylko to co mnie zaciekawi.

10. Ostatnia książka w dzisiejszym podsumowaniu jest także książką świąteczną. Z "W śnieżnej nocy" przeczytałam tylko pierwsze opowiadanie, które bardzo mi się podobało, ale nie wiem, czy w tym roku przeczytam pozostałe dwa. Zobaczymy.

To już wszystkie książki. Uważam grudzień za czytelniczo udany, a Wy? Co czytaliście ostatnio?
Buziaki i jeszcze raz Szczęśliwego Nowego Roku!
Kaja:*



niedziela, 11 grudnia 2016

Co przeczytałam w listopadzie?


Cześć wszystkim,
Dzisiaj mam dla Was zdjęciowe, podsumowanie czytelnicze listopada. Nie muszę już nic dodawać - oto co przeczytałam w listopadzie!

Przeczytane w całości:



Na blogu jest już recenzja "Króla kruków", więc nad nim nie będę się rozpisywać :).

Link: http://ksiazkowezamieszanie.blogspot.com/2016/12/nie-zapominaj-ze-on-niedugo-umrze-czyli.html


Już kiedyś czytałam "Kłamczuchę", ale wydaje mi się, że teraz podobała mi się bardziej niż kiedyś. Bardzo Wam polecam całą serię pt. "Jeżycjada", bo są to naprawdę fajne książki :D.


Ostatnio wszyscy zaczęli mówić o tej serii, więc postanowiłam przeczytać pierwszy tom, ale powiem szczerze, że średnio mi się podobał...

Naprawdę nie wiem, co powiedzieć o "Coś do stracenia", gdyż zarazem to była zła książka, ale jednak bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Mam zamiar napisać jej recenzję, więc może do tego czasu wymyślę jaką jej dać ocenę.

Już kiedyś, a dokładniej rok temu, czytałam serię "Wodospadów cienia" i jest to chyba moja ulubiona seria (na razie :D). Postanowiłam ją sobie powtórzyć, ale przeczytałam jedynie 4 tomy z 5, bo - możecie się ze mnie śmiać - nie mam pojęcia co zrobiłam z ostatnią częścią. Musiałam ją gdzieś położyć, a teraz nie wiem gdzie. No cóż... Jak ją znajdę to przeczytam :D.

















Zaczęte:

















































Tutaj muszę zakończyć podsumowanie listopada, ale jestem z siebie całkiem zadowolona, gdyż ze względu na szkołę nie miałam bardzo dużo czasu na czytanie :D.

Jeżeli dobrze liczę, to przeczytałam 8 książek w całości i 2 zaczęłam :D.

A co Wy czytacie?
Buziaki:*,
Kaja



czwartek, 1 grudnia 2016

"Nie zapominaj, że on niedługo umrze", czyli "Król kruków" Maggie Stiefvater

"- Czy to jest bezpieczne? - zapytała.
- Bezpieczne jak życie - odparł Gansey."


Jedna dziewczyna. Trzech chłopaków. Magia. Wróżki. Ofiary. Glendower. Linia mocy. Śmierć. Życie. Miłość. Przyjaźń.

To wszystko tworzy pewną zabawną, tragiczną i fantastyczną (w obu znaczeniach tego słowa) historię!

Blue jest córką medium, a zarazem "stolikiem w Starbucksie, przy którym wszyscy chcą siedzieć". Przy niej, na przykład medium lepiej wróży.
Gdy wraz z ciotką Blue w wigilię świętego Marka idzie na cmentarz - i tam chociaż nie powinna, widzi ducha chłopaka, postanawia go odszukać - wszystko zaczyna się zmieniać.

"- Kiedy osoba nie będąca medium widzi ducha w wigilię świętego Marka, może oznaczać to tylko dwie rzeczy - powiedziała Neeve. - Jest to duch kogoś, kogo kochała, albo kogoś, kogo zabiła."

Gansey, Ronan i Adam to przyjaciele ze szkoły dla bogatych chłopców.  Jednak ich największym marzeniem jest, by odnaleźć Glendowera, a Blue postanawia im pomóc.

"- Czy tu zawsze śmierdzi benzyną?! - wrzasnęła Blue z tylnego siedzenia.
- Tylko wtedy, kiedy silnik pracuje! - odkrzyknął jej Gansey."


Słyszałam o tej książce mnóstwo pozytywnych opinii i byłam bardzo podekscytowana, gdy zobaczyłam ją na półce w bibliotece. Co z tego wyszło? Czy się na niej zawiodłam?

Z Maggie Stiefvater miałam już raz styczność czytając "Drżenie", chociaż niestety jedynie do połowy. Z "Królem kruków" też miałam problem i nie wiem dlaczego, porzuciłam jego czytanie na jakiś 1-2 tygodnie. Do połowy ta powieść bardzo mi się podobała, lecz nie mogłam się w nią 'wkręcić', choć chciałam wiedzieć co będzie dalej, to nie zarywałam dla niej nocy. Jednak jak się, tak jakby, przełamałam to miałam ochotę nie robić nic innego tylko czytać.

Przez całą książkę się zastanawiałam i nadal nie wiem, którego z chłopaków lubię najbardziej. Gansey'a, Adama czy Ronana?

"- Ja zawsze jestem szczery - prychnął Ronan.
- Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu - odparł Adam."

"- Zgrywanie dupka po łacinie to nie jest sposób, żeby mieć piątkę na świadectwie - skomentował Gansey.
Ronan uśmiechnął się promiennie.
- W zeszłym roku się sprawdził."

To nie jest częste, ale w tej książce nie irytowała mnie główna bohaterka, ani główni bohaterowie, co jest wieeeelkim plusem dla tej powieści.

"Jeszcze przed urodzeniem córki Maura uznała, że rozkazywanie dzieciom to barbarzyństwo, dlatego Blue dorastała w otoczeniu rozkazujących pytań."

Powiem Wam, że już chciałabym biec do biblioteki, po kolejny tom, ale parę innych książek czeka, by je przeczytać :D.

Podsumowując: polecam Wam tę książkę, bo wydaje mi się, że może być to jedna z moich ulubionych serii, jeżeli kolejne tomy będą trzymały poziom.


Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: "Król kruków"
Tytuł oryginału: "The Raven Boys"
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: "The Raven Cycle"
Data wydania:19 czerwca 2013
Moja ocena to: 8/10

Buziaki :*,
Kaja.

PS: Przepraszam, że mnie nie było AŻ miesiąc, ale szkoła... Obiecuję, że się poprawię :D.
A i mam nadzieję, że nie przeszkadzała Wam taka ilość cytatów, ale nie mogłam się zdecydować, które wybrać ;).