niedziela, 12 marca 2017

"Tylko bóg ma prawo mnie obudzić.", czyli "Oskar i pani Róża"

"Oskar i pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt

"(...) ważniejsze od tego, by wyzdrowieć, jest nauczyć się godzić z chorobą i śmiercią."



Oskar to dziesięcioletni chłopiec, który leży w szpitalu, chory na raka i wie, że niedługo umrze. Jedyną osobą, która zdaje się go rozumieć jest pani Róża, czyli wolontariuszka w tym szpitalu. Gdy Oskar dowiaduje się, że jego operacja się nieudała i zostało mu 12 dni życia, to właśnie ona pomaga mu posmakować życia.

"Oskara i panią Różę" czytałam dwa razy i jestem pewna, że na tym nie poprzestanę, gdyż jest to piękna i mądra książka. Opowiada o życiu, śmierci, miłości przyjaźni i chorobie.

Oskar jest odważnym i miłym chłopcem, którego historia ukazuje w pewien sposób sens życia. Wielu z Was pewnie czytało "Małego księcia", a pewnie mniej poznało książkę Erica-Emmanuela Schmitta. A mi się wydaje, że jest to książka jeszcze lepsza od "Małego księcia".
Za to pani Róża jest mądrą i inspirującą postacią, która zasługuje na dużo uwagi podczas czytania.

"- Ile masz lat ciociu Różo? (...) 
- Jest pewna granica wieku, żeby być wolontariuszką. A ja ją dawno przekroczyłam. 
- Jesteś przeterminowana? 
- Tak. 
- Jak jogurt?"



Coś mi się wydaje, że nie przekazałam Wam nic z tego co powinnam i nic ciekawego się z tej "recenzji" (chyba muszę to nazwać "pogadanką" :D) nie dowiedzieliście się, ale to dlatego, że nie wiem jak mam się o tej książce wysłowić. Ale tak naprawdę to jedyną rzeczą, którą mam nadzieję, że będziecie wiedzieli po przeczytaniu tej recenzji, że "Oskar i pani Róża" to cudowna książka i KAŻDY powinien ją przeczytać. Ja pewnie będę ją czytać ją jeszcze wiele razy, gdyż za każdym kolejnym razem, gdy ją czytam odkrywam w niej coraz więcej.
Powieść ta ukazuje wiele prawd. Że boimy się rozmawiać na trudne temat, nie umiemy i boimy się nawiązywać relacje, i bagatelizujemy wiele spraw. Dlatego właśnie bardzo Wam ją polecam.

"- A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć."

Autor: Eric-Emannuel Schmitt
Tytuł: "Oskar i pani Róża"
Tytuł oryginału: "Oscar et la dame Rose"
Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Ilość stron: 88
Data wydania: 7 listopada 2011
Moja ocena to: 5/5

czwartek, 12 stycznia 2017

Zapowiedzi książkowe 2017 #1





Cześć wszystkim,
Pewnie dziwicie się, dlaczego dzisiaj zamiast recenzji jest inny post, ale niestety muszę zrezygnować ze wstawiania postów w wyznaczone dni, ponieważ się nie wyrabiam z ich pisaniem. Bardzo przepraszam, ale cóż...

Jest połowa stycznia, ale a ja mam dla Was zapowiedzi - trochę późno, ale jeżeli ktoś się ostatnio nie orientuje w premierach to zapraszam do czytania tej małej listy książek. Jak w jakąś z nich klikniecie to przeniesie Was na stronę 'lubimy czytać', gdzie możecie o niej dokładniej przeczytać.

11.01.2017r








12.01.2017r


1.02.2017r

1.03.2017r




To już wszystkie książki, o których chciałam Wam dzisiaj powiedzieć. A na co Wy w najbliższych miesiącach czekacie?

 Buziaki:*,
Kaja

niedziela, 1 stycznia 2017

Collide, Załącznik i Pomyczek, czyli co przeczytałam w grudniu?


Cześć wszystkim,
Po pierwsze chciałam Wam życzyć szczęśliwego Nowego Roku i mam nadzieję, że macie teraz uśmiechy na ustach, bo przecież mamy 2017! :D

Po drugie chciałam Wam pokazać co przeczytałam w tym świątecznym miesiącu.
A i żebym nie zapomniała: chciałam też się pochwalić, że w 2016 przeczytałam około 80 książek, więc jestem siebie bardzo dumna. Z tej okazji postanowiłam sobie zrobić Goodreads Challenge na 100 książek :). Zobaczymy jak mi to wyjdzie, a na razie wróćmy jeszcze do grudnia.

Może zacznę od e-książek. Jest ich cztery - trzy przeczytane w całości i jedna zaczęta.

1. "Promyczka" już czytałam w wakacje i tak bardzo mi się spodobała, że musiałam ją jeszcze raz przeczytać. Mam zamiar napisać jej recenzję, ale nie wiem co z tego wyjdzie... :/

2. "Mroczną bohaterkę. Kolację z wampirem" zaczęłam kiedyś na kindlu mojej koleżanki, gdy nie miałam co czytać i od tamtej pory bardzo chciałam przeczytać całą. Nie zawiodłam się na niej i już poluję na drugi tom.

3. Trzecią książką, którą przeczytałam w całości jest "Collide". Oczekiwałam od tej książki duuuużo więcej niż dostałam. Okazała się po prostu książką na raz, w której niektórych wątków bardzo łatwo się domyślić i czasami bohaterowie strasznie wkurzali. Cóż, nie każda powieść musi być świetna.

4. E-book, który zaczęłam to książka KittyAilli z bloga: biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com, czyli "Pani ognia". Na razie nie za bardzo mogę coś o niej powiedzieć, bo dopiero ją zaczęłam. Ale zapowiada się super.

A teraz książki papierowe:


"Załącznik", "Spójrz mi w oczy, Audrey" i "Kwiat kalafiora" przeczytałam w całości. Każda z nich mi się spodobała i każdą Wam polecam. Chociaż wydaje mi się, że książka Sophie Kinselli spodobała mi się najmniej. Była bardzo fajna i bardzo przyjemnie mi się ją czytało, ale nie chyba na długo nie zostanie w mojej głowie.

8. "Dumę i uprzedzenie" bardzo lubię i chociaż jestem dopiero w połowie to uważam, że jest GENIALNA :D,

9. Niestety inaczej jest z "Księgą wyzwań Dasha i Lily". Tutaj także jestem w połowie, ale nie wiem czy będę czytać dalej. Jeżeli tak to pewnie przez nią przelecę, czytając tylko to co mnie zaciekawi.

10. Ostatnia książka w dzisiejszym podsumowaniu jest także książką świąteczną. Z "W śnieżnej nocy" przeczytałam tylko pierwsze opowiadanie, które bardzo mi się podobało, ale nie wiem, czy w tym roku przeczytam pozostałe dwa. Zobaczymy.

To już wszystkie książki. Uważam grudzień za czytelniczo udany, a Wy? Co czytaliście ostatnio?
Buziaki i jeszcze raz Szczęśliwego Nowego Roku!
Kaja:*



niedziela, 11 grudnia 2016

Co przeczytałam w listopadzie?


Cześć wszystkim,
Dzisiaj mam dla Was zdjęciowe, podsumowanie czytelnicze listopada. Nie muszę już nic dodawać - oto co przeczytałam w listopadzie!

Przeczytane w całości:



Na blogu jest już recenzja "Króla kruków", więc nad nim nie będę się rozpisywać :).

Link: http://ksiazkowezamieszanie.blogspot.com/2016/12/nie-zapominaj-ze-on-niedugo-umrze-czyli.html


Już kiedyś czytałam "Kłamczuchę", ale wydaje mi się, że teraz podobała mi się bardziej niż kiedyś. Bardzo Wam polecam całą serię pt. "Jeżycjada", bo są to naprawdę fajne książki :D.


Ostatnio wszyscy zaczęli mówić o tej serii, więc postanowiłam przeczytać pierwszy tom, ale powiem szczerze, że średnio mi się podobał...

Naprawdę nie wiem, co powiedzieć o "Coś do stracenia", gdyż zarazem to była zła książka, ale jednak bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Mam zamiar napisać jej recenzję, więc może do tego czasu wymyślę jaką jej dać ocenę.

Już kiedyś, a dokładniej rok temu, czytałam serię "Wodospadów cienia" i jest to chyba moja ulubiona seria (na razie :D). Postanowiłam ją sobie powtórzyć, ale przeczytałam jedynie 4 tomy z 5, bo - możecie się ze mnie śmiać - nie mam pojęcia co zrobiłam z ostatnią częścią. Musiałam ją gdzieś położyć, a teraz nie wiem gdzie. No cóż... Jak ją znajdę to przeczytam :D.

















Zaczęte:

















































Tutaj muszę zakończyć podsumowanie listopada, ale jestem z siebie całkiem zadowolona, gdyż ze względu na szkołę nie miałam bardzo dużo czasu na czytanie :D.

Jeżeli dobrze liczę, to przeczytałam 8 książek w całości i 2 zaczęłam :D.

A co Wy czytacie?
Buziaki:*,
Kaja



czwartek, 1 grudnia 2016

"Nie zapominaj, że on niedługo umrze", czyli "Król kruków" Maggie Stiefvater

"- Czy to jest bezpieczne? - zapytała.
- Bezpieczne jak życie - odparł Gansey."


Jedna dziewczyna. Trzech chłopaków. Magia. Wróżki. Ofiary. Glendower. Linia mocy. Śmierć. Życie. Miłość. Przyjaźń.

To wszystko tworzy pewną zabawną, tragiczną i fantastyczną (w obu znaczeniach tego słowa) historię!

Blue jest córką medium, a zarazem "stolikiem w Starbucksie, przy którym wszyscy chcą siedzieć". Przy niej, na przykład medium lepiej wróży.
Gdy wraz z ciotką Blue w wigilię świętego Marka idzie na cmentarz - i tam chociaż nie powinna, widzi ducha chłopaka, postanawia go odszukać - wszystko zaczyna się zmieniać.

"- Kiedy osoba nie będąca medium widzi ducha w wigilię świętego Marka, może oznaczać to tylko dwie rzeczy - powiedziała Neeve. - Jest to duch kogoś, kogo kochała, albo kogoś, kogo zabiła."

Gansey, Ronan i Adam to przyjaciele ze szkoły dla bogatych chłopców.  Jednak ich największym marzeniem jest, by odnaleźć Glendowera, a Blue postanawia im pomóc.

"- Czy tu zawsze śmierdzi benzyną?! - wrzasnęła Blue z tylnego siedzenia.
- Tylko wtedy, kiedy silnik pracuje! - odkrzyknął jej Gansey."


Słyszałam o tej książce mnóstwo pozytywnych opinii i byłam bardzo podekscytowana, gdy zobaczyłam ją na półce w bibliotece. Co z tego wyszło? Czy się na niej zawiodłam?

Z Maggie Stiefvater miałam już raz styczność czytając "Drżenie", chociaż niestety jedynie do połowy. Z "Królem kruków" też miałam problem i nie wiem dlaczego, porzuciłam jego czytanie na jakiś 1-2 tygodnie. Do połowy ta powieść bardzo mi się podobała, lecz nie mogłam się w nią 'wkręcić', choć chciałam wiedzieć co będzie dalej, to nie zarywałam dla niej nocy. Jednak jak się, tak jakby, przełamałam to miałam ochotę nie robić nic innego tylko czytać.

Przez całą książkę się zastanawiałam i nadal nie wiem, którego z chłopaków lubię najbardziej. Gansey'a, Adama czy Ronana?

"- Ja zawsze jestem szczery - prychnął Ronan.
- Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu - odparł Adam."

"- Zgrywanie dupka po łacinie to nie jest sposób, żeby mieć piątkę na świadectwie - skomentował Gansey.
Ronan uśmiechnął się promiennie.
- W zeszłym roku się sprawdził."

To nie jest częste, ale w tej książce nie irytowała mnie główna bohaterka, ani główni bohaterowie, co jest wieeeelkim plusem dla tej powieści.

"Jeszcze przed urodzeniem córki Maura uznała, że rozkazywanie dzieciom to barbarzyństwo, dlatego Blue dorastała w otoczeniu rozkazujących pytań."

Powiem Wam, że już chciałabym biec do biblioteki, po kolejny tom, ale parę innych książek czeka, by je przeczytać :D.

Podsumowując: polecam Wam tę książkę, bo wydaje mi się, że może być to jedna z moich ulubionych serii, jeżeli kolejne tomy będą trzymały poziom.


Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: "Król kruków"
Tytuł oryginału: "The Raven Boys"
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: "The Raven Cycle"
Data wydania:19 czerwca 2013
Moja ocena to: 8/10

Buziaki :*,
Kaja.

PS: Przepraszam, że mnie nie było AŻ miesiąc, ale szkoła... Obiecuję, że się poprawię :D.
A i mam nadzieję, że nie przeszkadzała Wam taka ilość cytatów, ale nie mogłam się zdecydować, które wybrać ;).

czwartek, 3 listopada 2016

"Love is a losing game", czyli "#me" Joanny Fabickiej

"Czasami, kiedy patrzę na ludzi, żałuję, że nie urodziłam się zwierzęciem."



Sara ma kompleksy i jest nielubiana w szkole. Nie wierzy w miłość, więc jak łatwo można się domyślić nie ma chłopaka. A w jej domu także nie powodzi się najlepiej. 
Matka Sary ma dwie strony. Jest słynną, diabelnie  dobrą i cenioną dziennikarką. Niestety ma także drugą twarz. Jest pijaczką, narkomanką i imprezowiczką. Wydaje jej się zabawne, gdy obraża swoją córkę i traktuje jak kulę u nogi.
Czy Sara tym razem postawi na siebie?

"For you I was a flame
Love is a losing game.
Five storey fire as you came
Love is a losing game."

Sara jest bardzo dobrze wykreowaną bohaterką. Chociaż nie zawsze się zgadzałam z jej postępowaniem to rozumiałam (w większości) podejmowane przez nią decyzje.

Romansu w niej oczywiście nie może zabraknąć, ale jest on subtelny, a książka skupia się jednak na relacjach matki z córką i pomaganiu innym.

"Czy fajne chłopaki zawsze muszą tak się uśmiechać, żeby nieśmiałym dziewczynom miękły kolana? Kto tak to kretyńsko wykombinował?"

Gdy zaczynałam czytać tą książkę, wiedziałam o niej naprawdę niewiele i chociaż słyszałam na jej
temat wiele pozytywnych opinii, to nie byłam do niej do końca przekonana. Jednak ją przeczytałam i miło mnie zaskoczyła. Pochłonęłam ją w jeden dzień, a styl pisania Joanny Fabickiej bardzo mi się podoba. Możliwe jest, że jeszcze kiedyś coś jej autorstwa będę chciała przeczytać.


Podsumowując, Wam tę książkę. Nie jest to płytka książka, ale nie jest to także powieść wybitna. Jest ona krótka, więc nawet jeżeli Wam się nie spodoba (mam nadzieję, że jednak Wam się spodoba :D), to nie zmarnujecie na nią dużo czasu.


Zwiastun książki:


Autor: Joanna Fabicka
Tytuł: "#me"
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 207
Data wydania: 30 marca 2016
Cena okładkowa: 34,99 zł
Moja ocena; 7/10

"Żyj zawsze w zgodzie ze sobą, a nie z cudzymi oczekiwaniami. Nie musisz zaspokajać ambicji innych ludzi."


Buziaki,
Kaja:*

niedziela, 30 października 2016

Co przeczytałam w tym tygodniu? #9 #10 #11

Cześć wszystkim,


Ja to jednak jestem świetną blogerką... Posty co trzy tygodnie... Niestety nie mogę obiecać, że będzie lepiej, ale może jutro uda mi się coś wstawić.

A co przeczytałam przez te trzy tygodnie kiedy mnie nie było?

1. Dokończyłam "Strażniczkę książek" i powieść ta mi się podobała, chociaż co do jej zakończenia mam pewne zastrzeżenia.

2. Udało mi się i przeczytałam "Dziady cz. II" i powiem Wam, że mi się nawet podobały, a że były krótkie to już w ogóle świetnie :D.

3. W całości przeczytałam także "Naznaczonych" Jennifer Lynn Barnes i powiem Wam, że chociaż pomysł na tę książkę był świetny i do połowy byłam tą powieścią zachwycona to później stała się średnia i nie podobała mi się tak bardzo jak na początku.




4. Ostatnią już książką przeczytaną od A do Z jest "Szósta klepka" Małgorzaty Musierowicz. Jak to "Jeżycjada" bardzo mi się podobała i już mam w planach sięgnięcie po kolejny to (po raz kolejny :D).

A teraz trzy zaczęte książki:

5. Byłam w dwóch bibliotekach i wypożyczyłam kilka książek. Jedną z nich jest "Wszystko to co wyjątkowe" Mattew Quicka. Czytałam jego "Wybacz mi, Leonardzie" (recenzja). Jak na razie "Wszystko to..." mi się  podoba, ale jestem dopiero w połowie, więc nie mogę za wiele powiedzieć.

6. Postanowiłam odświeżyć sobie "Gwiazd naszych wina" i jestem prawie w połowie  i chociaż książka bardzo mi się podoba to jakoś nie mogę się ruszyć z jej czytaniem.


7. Ostatnią książką, o której Wam dzisiaj powiem jest "Harry Potter i Więzień Azkabanu". Jestem na stronie (chyba) 140 i jest świetna!


To już wszystkie książki.
A co Wy czytaliście/ czytacie?

Buzaki:*,
Kaja.