Autor: Martyna SenatorTytuł: "Ósmy kolor tęczy"
Ilość stron: 276
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 15 lutego 2016
" - Zawsze będziemy razem?
- Zawsze.
- Obiecujesz?
- Obiecuję."
Lilka kilka lat temu straciła wzrok, ale to dla niej, nie jest już powód, by rezygnować z marzeń.
Przygotowania dziewczyny do matury idą pełną parą. Niestety brakuje jej nauczyciela fizyki. Właśnie wtedy Lilka poznaje Tomka, który okazuje się bardzo dobry w tym przedmiocie, a także w nauczaniu niewidomych. Dzięki niemu, dziewczyna zaczyna wychodzić z domu i cieszyć się życiem. Ale jak zareaguje, gdy dowie się kim jest Tomek? I co ukrywa przed nią ojciec?
Lilka jest bohaterką naprawdę fajną. W pewnych momentach się z nią utożsamiałam, ale niekiedy chciałam ją potrząsnąć i powiedzieć, by się ogarnęła.
Szczerze powiedziawszy opis jak dla mnie był dość kiczowaty, ale i tak postanowiłam wypożyczyć tą książkę z biblioteki (najprawdopodobniej dlatego, że jest bardzo krótka;)). I dobrze, że to zrobiłam, gdyż już kiedy przeczytałam prolog, zmieniłam zdanie.
Nie zawiodłam się na niej, a już bardziej - miło mnie zaskoczyła. Ta pozycja nie jest wybitna, ale styl pisania autorki jest przyjemny i dzięki temu przeczytałam ją w jeden dzień. Przy niektórych momentach głośno się śmiałam, a chwilami wzruszałam.
Mam wielką ochotę przeczytać coś jeszcze Martyny Senator...
Podsumowując - bardzo polecam tą książkę. Jest to lekka powieść i idealna na kilka godzin odpoczynku od pracy.
Kaja;)

(Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Pochodzi ze strony: http://www.panoramio.com/photo/75826476.)
"Jutro będzie lepiej"
Lilka jest bohaterką naprawdę fajną. W pewnych momentach się z nią utożsamiałam, ale niekiedy chciałam ją potrząsnąć i powiedzieć, by się ogarnęła.
Szczerze powiedziawszy opis jak dla mnie był dość kiczowaty, ale i tak postanowiłam wypożyczyć tą książkę z biblioteki (najprawdopodobniej dlatego, że jest bardzo krótka;)). I dobrze, że to zrobiłam, gdyż już kiedy przeczytałam prolog, zmieniłam zdanie.
Nie zawiodłam się na niej, a już bardziej - miło mnie zaskoczyła. Ta pozycja nie jest wybitna, ale styl pisania autorki jest przyjemny i dzięki temu przeczytałam ją w jeden dzień. Przy niektórych momentach głośno się śmiałam, a chwilami wzruszałam.
Mam wielką ochotę przeczytać coś jeszcze Martyny Senator...
"Gdyby wszyscy ludzie kończyli z życiem tylko dlatego, że ktoś nie odwzajemnia ich miłości, obawiam się, że nasz gatunek wymarłby już dawno temu."
Podsumowując - bardzo polecam tą książkę. Jest to lekka powieść i idealna na kilka godzin odpoczynku od pracy.
Moja ocena to: 8/10.
Kaja;)

(Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Pochodzi ze strony: http://www.panoramio.com/photo/75826476.)
To może być na prawdę super :) Dzięki za recenzję.
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do LBA :) Szczegóły tutaj: Zajęcza Nora
Pozdrawiam
Jadwga
Dzięki. już zabieram się do przeglądania pytań:*
UsuńZdecydowanie, to wygląda kiczowato ;P Nie sięgnę raczej, no ale, nie czytam zazwyczaj takich pozycji.
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com
Coż, szkoda... :)
UsuńAle śliczna okładka! Książkę od dawna mam w planach, mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie :) Pozdrawiam! Skryta Książka
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby spełniła Twoje oczekiwania :)
Usuń