piątek, 21 lipca 2017

"Kolejna pusta przestrzeń" - "Indeks szczęścia Juniper Lemon" Julie Israel (56)


Gdy pierwszy raz usłyszałam o tej książce sądziłam, że to jakiś poradnik, albo coś w tym guście.
Było to jednak coś zupełnie innego.


"Może tak naprawdę chowam się przed prawdą."

Minęło 65 dni odkąd Juniper Lemon straciła w wypadku samochodowym swoją starszą siostrę, Camillę. Dziewczyna nie może się z tym uporać, wszystko jej Camilę przypomina.
Juniper prowadzi indeks szczęścia. Codziennie spisuje ważne wydarzenia minionego dnia i ocenia dzień w skali od 0 do 10. Pewnego dnia, dokładnie dnia 65 od śmierci Camilli gubi fiszkę nr 65, na której spisała swój sekret. Postanawia ją znaleźć, więc zaczyna przeszukiwać kontener ze śmieciami za szkołą. Tam poznaje sekrety innych.


"Czas przestaje chyba mieć znaczenie. kiedy zaczynasz go inaczej mierzyć."

Juniper także znajduje w torebce Cam list. List do "TY", w którym dziewczyna z nim zrywa. Jej siostra postanawia odnaleźć tajemniczego chłopaka Camilli i przekazać mu ten list. W między czasie zastanawia się, dlaczego siostra nic jej nie powiedziała o swojej miłości.


"Czasem trudno coś przełknąć bez cukru, ale czy to nie bardziej prawdziwy sposób?" 

Styl pisania autorki jest naprawdę przyzwoity. Ta książka to jej debiutancka powieść, co się naprawdę chwali, bo bardzo mi się podobała. Na początku mi się średnio podobała, bo była inna niż się spodziewałam, ale potem się w nią wciągnęłam i zachwyciłam. Przeczytałam ją w trzy dni, ale tak naprawdę do można ją przeczytać w jeden, jeżeli tylko ma się czas i ochotę.

"- Nie boisz się, że będziesz miała przez to kłopoty?
Wzruszam ramionami.
- A co mi jeszcze mogą odebrać?
(...)
- Chyba za dużo ze mną przebywasz."

Bohaterowie nie są denerwujący. Juniper, ani jej przyjaciele. Każdy z nich był inny, a i tak do wszystkich się przywiązałam. Nie wiem, czy wrócę do całej książki (jest to bardzo możliwe), ale napewno wrócę do jej fragmentów.
Narracja jest z pierwszoosobowa z punktu widzenia Juniper. Bardzo mi to odpowiadało, ponieważ polubiłam tę dziewczynę.

"Ból (...) jest jak dobra zabawa: przychodzi i odchodzi. Nie możesz nic na to poradzić. Ważne jest to (...) żeby brać każdą chwilę taką, jaka jest."

Nie będę Wam wciskać kitu. Nie jest to najlepsza książka jaką przeczytałam w życiu, ani nawet w tym roku, ale jeżeli ktoś potrzebuje miłej i przyjemnej książki, która porusza trudne tematy w przystępny sposób. Ale także chce, żeby przekazywała jakieś wartości, to książka da niego.

"Nie możesz po prostu zakładać, że wiesz, czego potrzebują inni."




Autor: Julie Israel
Tytuł: "Indeks szczęścia Juniper Lemon"
Tytuł oryginału: "Juniper Lemon's Happiness Index"
Tłumacznie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 376
Data wydania: 5 lipca 2017




2 komentarze:

  1. Bardzo lubię Wydawnictwo Iuvi, więc z chęcią się skuszę. :D

    Przesyłam buziaki i zapraszam do mnie na recenzję ''Szklanego tronu'',
    StormWind z bloga cudoweksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Indeks to dopiero 2 książka, którą tego wydawnictwa przeczytałam :)

      Usuń