niedziela, 27 sierpnia 2017

"Dance, Sing, Love. Miłosny układ" Layla Wheldon (61)

" - Nie lubię cię - szepnęłam w jego usta.
- Wiem. I co z tego?"

Powieść ta przez miesiące była na pierwszym miejscu, wsród romansów, na wattpadzie. Czy powinna się znaleźć na papierze?



Livia Innocenent zakochała się w tańcu mając cztery lata. Teraz mając 22 lata należy do zespołu tanecznego, który występuje, na przykład, na koncertach różnych sław. Pewnego dnia Miranda, ich trenerka oznajmia im, że wyruszą na trasę koncertową Jamesa Sheridana.

James to gwiazda pop'u. Arogancki, wciąż zkacowany i myślący, że wszystko się mu należy. Przynamniej tak uważa Livia.

Gdy Miranda zmienia choreografię jednego z utworów, okazuje się, że Livia wraz z dwiema swoimi przyjaciółkami ma tańczyć przy śpiewającym James'ie. Po treningu okazuje się, że Liv (która jest włoszką) ma być przewodnikiem po Rzymie, dla Jamesa. A ich wyprawa na miasto kończy się katastrofą.




„Nie zamykaj swojego serca, ponieważ zostało zranione i złamane. Może ktoś w przyszłości wejdzie z butami do twojego życia z taśmą klejącą zrobioną z miłości i wszystko poskleja w całość.”

Layla Wheldon to pseudonim literacki, którego autorka (Sandra Sadomska) używała na wattpadzie pisząc tą powieść. "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" to jej debiut.

Mamy tu wszystko: schemat, tragedię, toksyczny związek, muzykę, taniec, przyjaźń i rzecz jasna miłość. Ale czy to powinno się znaleźć w jednej książce?
Moją odpowiedź brzmi tak. Dzięki temu ta książka nie jest nudna. Jednak niektórych rzeczy nie powinno tam być. Jakich? Już mówię.

Od nienawiści do miłości to jest właśnie schemat w tej książce. Było to super zagranie w romansach, ale parę lat temu. Mi się już ono znudziło.
Drugą rzeczą, która mi się nie podobała, było naciąganie niektórych rzeczy i kompletny idiotyzm jednej sytuacji, o której niestety nie mogę Wam powiedzieć, ponieważ byłby to straszny spoiler.

Niestety bardzo mi brakowało humoru w tej książce. Za mało się śmiałam...

„Warto ryzykować. Na tym właśnie polega życie. Na ciągłym ryzykowaniu i graniu va banque. O wszystko.”

Ale teraz przejdzmy do zalet, żeby nie było, że ich nie ma.

Po pierwsze muzyka. Bardzo lubię, gdy w książkach pojawia się nawiązanie do muzyki, a tu odgrywa ona dużo rolę.

Bohaterowie są dobrze wykreowani, a książkę, dzięki stylowi pisania autorki i tematyce powieści, szybko się czyta.

Książka kończy się w idealnym momencie, by napisać kolejny tom i z tego co wiem, autorka jest w trakcie pisania drugiej części.
Czy podobało mi się to zakończenie? Średnio. Miało być zaskakujące i niesamowite, ale nie miało "tego czegoś", co miał "Promyczek", czy w ogóle książki Colleen Hoover i Kim Holden.

Podsumowanie:
Książka jest niezła i w miarę dobrze napisana. Jestem ciekawa drugiego tomu i jak tylko nadarzy się okazja to po niego sięgnę. Polecam Wam tę powieść. Tylko nie oczekujcie od niej za wiele. Jeżeli potrzebujecie książki, nad którą trzeba rozmyślać i która ma przesłanie, to sięgnijcie po coś innego. Jeżeli chcecie przeczytać powieść, którą czyta się miło i przyjemnie, przy której oderwiecie się od krwawych kryminałów, czy potworów z fantasy, to leccie do księgarni i kupujcie.

Nie zakochałam się w tej powieści, jak niektórzy, ale spodobała mi się.



„To, co do siebie kiedyś czuliśmy, zamiast szczęścia przynosiło nam ból i awantury. Nie na tym powinna polegać miłość.”

Autor: Layla Wheldon (Sandra Sadomska)
Tytuł: "Miłosny układ"
Ilość stron: 528
Wydawanictwo: Editored
Cykl: "Dance, Sing, Love"
Data wydania: 17 sierpnia 2017

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Editored.

11 komentarzy:

  1. Lekka fabuła i język sprawiają, że książka znika w jeden wieczór. Jestem ciekawa jak potoczą się losy bohaterów w kontynuacji

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również się podobała, a zakończenie sprawiło, że czekam na kontynuację! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że pojawi się już niedługo :)

      Usuń
  3. Słyszałam o tej książce dużo dobrych opinii, chociaż przewijały się również te niezbyt dobre. Chciałabym ją kiedyś przeczytać.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/08/wakacje-z-ksiazkami-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewymagająca, ale ciekawa i przyjemna. Podobała mi się :)
    Pozdrawiam :)
    czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio widzę tę ksiązkę wszędzie xD ale nie jestem do niej przekonana - wydaje mi się że wynudziłabym się podczas czytania. :P
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2017/08/jakie-sekrety-skrywa-szpital.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, też tak miałam stąd książką :D
      Jak będziesz miała okazję to spróbuj, może akurat Tobie się spodoba.

      Usuń
  6. Mnie odtrąca sam tytuł, zdecydowanie nie jest to moja tematyka :D I według mnie te rzeczy nie powinny znajdować się w jednej książce, za dużo :D

    OdpowiedzUsuń