"- (...) Dlaczego właściwie my zwlekamy?
- Żeby było przyjemniej jak przestaniemy zwlekać."
Elka została wychowana przez trzech mężczyzn - ojca, dziadka i stryjka. W Wigilię przez przypadek dostaje pracę i zostaje Aniołkiem. Razem z Tomciem - gwiazdorem - chodzą po domach i rozdają prezenty. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wcześniejsza awantura z rodziną i pewną starszą panią.
Osoby mieszkające w domach, w których byli Tomek i Elka, poznaliśmy w poprzednich częściach, więc moje serduszko rozpływało się jak rozpoznawałam bohaterów. Ale i tak rodzina Dmuchawca i Borejkowie wygrywają wszystko!
Jak w każdej książce Musierowicz poznajemy kilka historii. Wydaje mi się, że drugą najważniejszą częścią "Noelki" jest ślub Idy Borejko i przyjazd przyszłych teściów, czym Borejkowie bardzo się stresują.
Książka jest pełna miłości, humoru i zbiegów okoliczności.
"- Oooo-oo! - zawyła. - Nie wyjdę za mąż!
- Jak to nie? - ocknął się niespodziewanie ojciec Borejko, odrywając się od książki. - Przecież obiecałaś!
- Ślubu nie będzie! - trysnęła łzami Ida. - Mamo, tato! Ja zapomniałam kupić buty!"
Jednym z rzeczy, za które uwielbiam "Jeżycjadę" jest sposób w jaki autorka łączy bohaterów. Każdy bohater jest z innym się jakoś zna (rodzina, przyjaciele, czy mieszkańcy tego samego bloku).
Cała ta seria przesiąka miłością i zrozumieniem. A jak ją czytasz robi ci się tak ciepło na serduszku. Nie wiem, może tylko ja tak mam...
"A Elce spadł z serca wielki i ciężki kamień.
Dopiero wtedy, kiedy spadł, poczuła, jak bardzo był ciężki."
Styl pisania autorki i wykreowanie bohaterów w tej książce jest świetne, poprzez zachowania i opisy czujemy się jakbyśmy ich dobrze znali.
Elka była jedyną bohaterką w tej książce, która mnie denerwowała. Myślę, że taki był pomysł autorki, ponieważ w niektórych scenach zachowywała się jak rozpuszczona mała dziewczynka. Oczywiście gryzło ją potem poczucie winy, ale próbowała je w sobie zdusić.
"Ja lubię dziewczyny, które mają serce, a nie tylko mięsień sercowy."
Podoba mi się pomysł, że cała książka to jeden dzień, Wigilia. Chociaż czytałam ją parę dni temu, nie przeszkadzało mi to, żeby poczuć ten świąteczny rozgardiasz i pośpiech.
Lubię także rysunki, które są w tej powieści. Nie wiem, czy wiecie, ale są one rysowane przez samą autorkę. Według mnie są śliczne!
Lubię także rysunki, które są w tej powieści. Nie wiem, czy wiecie, ale są one rysowane przez samą autorkę. Według mnie są śliczne!
Pod panią Borejko ugięły się nogi.
- Nie! - jęknęła.
- Ale ja wyjąłem - rzekł roztargnionym tonem ojciec Borejko, nie odrywając wzroku od książki. - Zważ, Milu, na ile nieoczekiwanych sposobów przejawia się moja miłość."
Podsumowując polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą opuścić na chwilę krwawe i niebezpieczne światy fantasy, czy kryminały i poczytać trochę o miłości i przyjaźni. "Noelka" to nie jest książka ani trochę kiczowata i pretensjonalna, a Wy nie powinniście mieć wrażenia, że gdzieś już to czytaliście.
Nie umiem znaleźć rzeczy, za którą mogłabym "Noelkę" nie lubić i odradzać. Wiem, że są różne gusta i np. Kitty, Musierowicz nie trawi, ale i tak wszystkim Wam ją polecam.
Nie umiem znaleźć rzeczy, za którą mogłabym "Noelkę" nie lubić i odradzać. Wiem, że są różne gusta i np. Kitty, Musierowicz nie trawi, ale i tak wszystkim Wam ją polecam.
"- (...) Milu, pyszny barszczyk. Kiedy zastanawiam się, czy bardziej w tobie uwielbiam zmysł kulinarny, czy pamięć do klasyków, muszę na te rozważania poświęcać wiele czasu. I nigdy nie znajduję zadowalającej odpowiedzi.
- Ignasiu, moja pamięć do klasyków jest twoją zasługą, natomiast zmysł kulinarny wyrobiłam sobie sama, po latach prób i błędów. Sam zdecyduj, co jest bardziej godne uwielbienia."

Autor: Małgorzata Musierowicz
Ilość stron:
Cykl: Jeżycjada (tom 7)
Wydawnictwo:
Data wydania:
Moja ocena to: 5/5
Ah, Musierowicz... Ta kobieta naprawdę robi ciepełko na serduszku. Żałuję, że Jeżycjady przeczytałam zaledwie kilka części. Muszę w końcu zabrać się za powrót do tej serii.
OdpowiedzUsuńMusisz, musisz! Najlepiej od tej książki :D
UsuńUwielbiam "Jeżycjadę" :) Ta "stara" jest cudowna, ale i nowe tomy czytam z wypiekami na twarzy. Kiedyś będę chciała przeczytać całą od początku.
OdpowiedzUsuńJa właśnie teraz tak robię i czytam wszystkie tomy po kolei :D
UsuńOoo jak pięknie o niej piszesz <3 Jednak raczej do niej nie zajrzę.
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńNo cóż, szkoda :D
Musierowicz <3 Szkoda, że nowe części są tak beznadziejne.
OdpowiedzUsuńZawsze czytając książki tej pani czuję się, jakby zachodziła z wizytą do starych, dobrych znajomych.
Nie czytałam jeszcze tych najnowszych :)
UsuńWłaśnie ja też <3
Nominowałam Cię do tagu: http://nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com/2017/05/ksiazka-prawde-ci-powie-book-tag.html
UsuńJak to możliwe, że nie czytałam jeszcze nic tej autorki? Muszę to zmienić :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zrobisz to jak najszybciej :D
UsuńJa nie lubię Jeżycjady tak ogółem :P Nawet nie wiedziałam, że Noelka jest o Wigilii :P
OdpowiedzUsuńGdy chciałam ją przeczytać to też nie pamiętałam :P
UsuńNie lubię twórczości tej autorki ;/
OdpowiedzUsuńW podstawówce zraziła mnie do siebie i po prostu unikam jak ognia :D
Zapraszam Cię na konkurs :)
http://coraciemnosci.blogspot.com/2017/05/konkurs_1.html
Właśnie wybierają w podstawówce i gimnazjum takie jej książki, że prawie wszyscy się do niej zrażają :/
UsuńPiękna książka, jak wiele spośród książek Musierowicz. Jestem wielką fanką autorki oraz całej Jeżycjady. Cieszę się, że ktoś wraca do starszych książek Pani Małgorzaty. Do Noelki lubię wracać szczególnie w okresie świątecznym, tak jak np. do Pulpecji czy Dziecka Piątku latem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ja się niedługo za Pulpecję zabieram, bo już ich za bardzo nie pamiętam :D
UsuńJak byam młodsza to z przyjemnością sięgałam po ksiązki autorki :)
OdpowiedzUsuńJa także, ale teraz podobają mi się tak samo jak wtedy.
UsuńDobrze pamiętam książki Musierowicz. Świetnie się bawiłam podczas czytania i może w przyszłości je sobie odświeżę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam na konkurs do mnie. :)
niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/06/drugie-rozdanie-na-blogu.html
Powinnaś to zrobić, ponieważ to naprawdę jest fajne uczucie wracać do jej książek :D.
Usuń