Tytuł: "Byliśmy łgarzami"
Tytuł oryginału: "We Were Liars"
Tłumaczenie: Janusz Maćcak
Ilość stron: 240
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 16 kwietnia 2015
"Zawsze rób to co boisz się zrobić"
Wypadek. Kłamstwa. Tajemnice. Przyjaźń. Prawda. Miłość.
Cady jest z rodziny Sinclairów, która co roku spędza wakacje na wyspie Beechwood. Tam Cadence spotyka się ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi i rodziną, czyli Mirren, Johnny i Gat. Łgarze. Tak na siebie mówią. Jednak pewnego lata zdarza się coś co na zawsze odmienia ich losy.
"Mam głowę na karku? Obecnie moja głowa była porąbana w niezliczone zdiagnozowane medyczne sposoby.""Bycie z tobą ubiegłej nocy było lepsze niż czekolada. A ja, głupi, myślałem, że nie ma niczego lepszego od czekolady."
Bohaterowie tej powieści nie są najlepiej wykreowani, przyjaźń ich też nie jest dość dobrze przedstawiona, ale nie można powiedzieć, że jest to pozycja nieoryginalna. Poza tym, jak przeczytałam ostatnie zdania tej książki, siedziałam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.
"Kocham go, ale nie jestem pewna, czy lubię."

Styl autorki na początku może Was denerwować (tak ze mną było), ponieważ pisze ona bardzo krótkimi zdaniami, ale po jakimś czasie się do tego przyzwyczaiłam.
Jest to książka dość depresyjna i ciężka, dlatego nie jest ona dla każdego. Czasem była nudna, ale były chwile, gdy nie mogłam się od niej oderwać. A humor w tej książce, sprawiał, że miejscami śmiałam się do rozpuku.
"- Chcę pojechać do Rzymu! - oświadczył Johnny i znowu położył się na plecach. - Tak strasznie chcę zobaczyć niebieskie sedesy!"
"Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem."
Moja ocena to: 6,5/10 (dobra).
Moja ocena to: 6,5/10 (dobra).
Kaja;)

Myślałam,że książka jest świetna,ale po twojej ocenie raczej jej nie kupię.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję,że będzie w bibliotece,wtedy wyrobię sobie własną opinię. :)
Pozdrawiam cieplutko!
http://olalive-blog.blogspot.com/
Książka jest dobra, a zakończenie szokujące, ale bohaterowie wydawali mi się nijacy...
UsuńKsiążka była wg mnie dosyć dobra, choć rzeczywiście momentami się nudziłam. Kreacja bohaterów też była taka sobie, ale zakończenie po prostu wbiło mnie w fotel. Generalnie dość pozytywnie oceniam tę pozycję, ale nie da się ukryć, że ma swoje wady.
OdpowiedzUsuńNigdy nie słyszałam o tej książce, ale nie powiem, żebym specjalnie żałowała i sądząc po Twojej recenzji - chyba niespecjalnie mam czego :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>
Nie jest to książka najwyższej klasy, to trzeba przyznać, a że właśnie takich ostatnio poszukuję, to srogo oceniam inne:*
UsuńNie czytałam książki i nigdy też nie zamierzałam, ale może kiedyś, jak będę miała ochotę na taką lekturę, to na pewno pożyczę ją od koleżanki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Papierowe strony