niedziela, 3 września 2017

"Rosemary znaczy pamięć" Agatha Christie (62)

"Gdyby myśli mogły zabijać (...).
Lecz myśli nie zabijają...
Same myśli nie wystarczą..."




Na swoim przyjęciu urodzinowym Rosemary Barton połknęła truciznę. Przy sześciu osobach zaproszonych na kolację. Rok później nadal nie mogą o niej zapomnieć. Jej mąż zaczyna mieć wątpliwości, czy to było samobójstwo.
Każda z sześciu zaproszonych osób zdaje się mieć motyw. Miłość, zazdrość, pieniądze. Ale kto odważył się na coś takiego? Wszystko jest coraz bardziej zawiłe, szczególnie, gdy umiera kolejny człowiek.

Agatha Christie jest jedną z moich ulubionych autorek. Jej książki, kryminały obyczajowe, jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Świetnie wykreowani bohaterowie, styl pisania oraz umiejętność opisywania szczegółów ciekawie, a nie tak, by zanudziło cię to kompletnie. Ale przejdźmy do konkretnie tej książki.

Świetnym zagraniem autorki, było sprawienie, że każdy mógł być winny, ale nikt nie miał okazji do popełnienia morderstwa.
Bohaterowie są znakomicie wykreowani. Siostra, mąż, kochanek.

Jeżeli chodzi o zakończenie i rozwiązanie sprawy to w mojej głowie, podczas czytania, pojawiła się taka wersja zdarzeń, ale została zatarta przez inne, więc nie było ono całkowicie przewidywalne.

"Rosemary znaczy pamięć.
Nie dane jej było zapomnieć."



Podsumowanie:
"Rosemary znaczy pamięć" była wciągająca, momentami zaskakująca i miała świetny klimat.
Jeżeli lubicie kryminały Christie, ale nie czytaliście tej powieści to sięgnijcie po nią. Jeżeli nic jeszcze tej autorki nie czytaliście, to na jakim świecie żyjecie? Zabierzcie się po którąś szybko. Nie musi być ta, może być np. bardzo teraz popularne "Morderstwo w Orient Expressie". A może czytaliście tę powieść. Jeżeli tak to napiszcie mi, proszę, co o niej myślicie.


Autor: Agatha Christie
Tytuł: "Rosemary znaczy pamięć"
Tytuł oryginału: "Sparkling Cyanide"
Tłumaczenie: Agnieszka Bihl
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Dolnośląskie

8 komentarzy:

  1. Czytałam bodajże 6 książek Christie, ale moją ulubioną pozostaje chyba "I nie było już nikogo" <3 Zapisuję ten tytuł i będę mieć na uwadze ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po "I nie było już nikogo" jeszcze nie sięgnęłam, ale wypożyczę z biblioteki i przeczytam :D

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic Christie, ale mam w planach, bo tyle osób ją poleca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to możliwe, że nic nie czytałaś Christie?! Musisz jak najszybciej to nadrobić :D

      Usuń
  3. Czytałam już jedną książkę od Agathe Christie i mam w planach zapoznać się z jej innymi dziełami, bo jeżeli tego nie zrobię, to zgrzeszę. I to ogromnie.
    PS. Mam kilka zastrzeżeń co do jakości tej opinii. Jeżeli chcesz poznać moje zdanie na jej temat, to serdecznie zapraszam do prywatnego kontaktu. Znajdziesz mnie na grupie Mini Maratony Czytelnicze. Moje włosy na profilowym są krwistoczerwone. :)
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie powinnaś po jakąś sięgnąć.

      PS: Już do Ciebie napisałam :D

      Usuń
  4. Ja u Christie sięgam po książki raczej losowo, więc może kiedyś mi się uda przeczytać i tę :D

    OdpowiedzUsuń