niedziela, 11 grudnia 2016

Co przeczytałam w listopadzie?


Cześć wszystkim,
Dzisiaj mam dla Was zdjęciowe, podsumowanie czytelnicze listopada. Nie muszę już nic dodawać - oto co przeczytałam w listopadzie!

Przeczytane w całości:



Na blogu jest już recenzja "Króla kruków", więc nad nim nie będę się rozpisywać :).

Link: http://ksiazkowezamieszanie.blogspot.com/2016/12/nie-zapominaj-ze-on-niedugo-umrze-czyli.html


Już kiedyś czytałam "Kłamczuchę", ale wydaje mi się, że teraz podobała mi się bardziej niż kiedyś. Bardzo Wam polecam całą serię pt. "Jeżycjada", bo są to naprawdę fajne książki :D.


Ostatnio wszyscy zaczęli mówić o tej serii, więc postanowiłam przeczytać pierwszy tom, ale powiem szczerze, że średnio mi się podobał...

Naprawdę nie wiem, co powiedzieć o "Coś do stracenia", gdyż zarazem to była zła książka, ale jednak bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Mam zamiar napisać jej recenzję, więc może do tego czasu wymyślę jaką jej dać ocenę.

Już kiedyś, a dokładniej rok temu, czytałam serię "Wodospadów cienia" i jest to chyba moja ulubiona seria (na razie :D). Postanowiłam ją sobie powtórzyć, ale przeczytałam jedynie 4 tomy z 5, bo - możecie się ze mnie śmiać - nie mam pojęcia co zrobiłam z ostatnią częścią. Musiałam ją gdzieś położyć, a teraz nie wiem gdzie. No cóż... Jak ją znajdę to przeczytam :D.

















Zaczęte:

















































Tutaj muszę zakończyć podsumowanie listopada, ale jestem z siebie całkiem zadowolona, gdyż ze względu na szkołę nie miałam bardzo dużo czasu na czytanie :D.

Jeżeli dobrze liczę, to przeczytałam 8 książek w całości i 2 zaczęłam :D.

A co Wy czytacie?
Buziaki:*,
Kaja



czwartek, 1 grudnia 2016

"Nie zapominaj, że on niedługo umrze", czyli "Król kruków" Maggie Stiefvater

"- Czy to jest bezpieczne? - zapytała.
- Bezpieczne jak życie - odparł Gansey."


Jedna dziewczyna. Trzech chłopaków. Magia. Wróżki. Ofiary. Glendower. Linia mocy. Śmierć. Życie. Miłość. Przyjaźń.

To wszystko tworzy pewną zabawną, tragiczną i fantastyczną (w obu znaczeniach tego słowa) historię!

Blue jest córką medium, a zarazem "stolikiem w Starbucksie, przy którym wszyscy chcą siedzieć". Przy niej, na przykład medium lepiej wróży.
Gdy wraz z ciotką Blue w wigilię świętego Marka idzie na cmentarz - i tam chociaż nie powinna, widzi ducha chłopaka, postanawia go odszukać - wszystko zaczyna się zmieniać.

"- Kiedy osoba nie będąca medium widzi ducha w wigilię świętego Marka, może oznaczać to tylko dwie rzeczy - powiedziała Neeve. - Jest to duch kogoś, kogo kochała, albo kogoś, kogo zabiła."

Gansey, Ronan i Adam to przyjaciele ze szkoły dla bogatych chłopców.  Jednak ich największym marzeniem jest, by odnaleźć Glendowera, a Blue postanawia im pomóc.

"- Czy tu zawsze śmierdzi benzyną?! - wrzasnęła Blue z tylnego siedzenia.
- Tylko wtedy, kiedy silnik pracuje! - odkrzyknął jej Gansey."


Słyszałam o tej książce mnóstwo pozytywnych opinii i byłam bardzo podekscytowana, gdy zobaczyłam ją na półce w bibliotece. Co z tego wyszło? Czy się na niej zawiodłam?

Z Maggie Stiefvater miałam już raz styczność czytając "Drżenie", chociaż niestety jedynie do połowy. Z "Królem kruków" też miałam problem i nie wiem dlaczego, porzuciłam jego czytanie na jakiś 1-2 tygodnie. Do połowy ta powieść bardzo mi się podobała, lecz nie mogłam się w nią 'wkręcić', choć chciałam wiedzieć co będzie dalej, to nie zarywałam dla niej nocy. Jednak jak się, tak jakby, przełamałam to miałam ochotę nie robić nic innego tylko czytać.

Przez całą książkę się zastanawiałam i nadal nie wiem, którego z chłopaków lubię najbardziej. Gansey'a, Adama czy Ronana?

"- Ja zawsze jestem szczery - prychnął Ronan.
- Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu - odparł Adam."

"- Zgrywanie dupka po łacinie to nie jest sposób, żeby mieć piątkę na świadectwie - skomentował Gansey.
Ronan uśmiechnął się promiennie.
- W zeszłym roku się sprawdził."

To nie jest częste, ale w tej książce nie irytowała mnie główna bohaterka, ani główni bohaterowie, co jest wieeeelkim plusem dla tej powieści.

"Jeszcze przed urodzeniem córki Maura uznała, że rozkazywanie dzieciom to barbarzyństwo, dlatego Blue dorastała w otoczeniu rozkazujących pytań."

Powiem Wam, że już chciałabym biec do biblioteki, po kolejny tom, ale parę innych książek czeka, by je przeczytać :D.

Podsumowując: polecam Wam tę książkę, bo wydaje mi się, że może być to jedna z moich ulubionych serii, jeżeli kolejne tomy będą trzymały poziom.


Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: "Król kruków"
Tytuł oryginału: "The Raven Boys"
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: "The Raven Cycle"
Data wydania:19 czerwca 2013
Moja ocena to: 8/10

Buziaki :*,
Kaja.

PS: Przepraszam, że mnie nie było AŻ miesiąc, ale szkoła... Obiecuję, że się poprawię :D.
A i mam nadzieję, że nie przeszkadzała Wam taka ilość cytatów, ale nie mogłam się zdecydować, które wybrać ;).