środa, 27 lipca 2016

46."Moje życie od teraz"


"Ten jeden raz zmienił całe jej życie."



Lucy jest zwyczajną nastolatką, ze zwyczanym życiem. Ma kochających ojców, wspaniałych przyjaciół i świetnego chłopaka, z którym dzieli swoją pasję. Jest nią aktorstwo. Dziewczyna jest częścią kółka teatralnego. Jednak wszystko jej się zaczyna walić... Znienawidzona przez Lucy jej matka przyjeżdża, Ty (to imię jej chłopaka) zrywa z nią dla jej największego wroga. To nie jest jednak najgorsze. Chciała o tym zapomnieć. Raz. Kilka drinków, taniec i flirt z członkiem kapeli. Tylko, że to skończyło się... Zarażeniem HIV.

,,Najgorsze było to, że czułam się całkiem dobrze. To znaczy, tak jak zawsze. Ale przecież to nie była prawda. Mój organizm oszukiwał mnie na każdym kroku, przekonywał mnie i wszystkich w naokoło, że jestem zdrowa, że nic mi nie jest. I dlatego nienawidziłam go jeszcze bardziej."

Nigdy wcześniej nie czytałam o osobie zarażonej wirusem HIV, AIDS. W tej książce był on przedstawiony w bardzo przystępny i jakby lekki sposób. Przez co szybko się ją czytało. Nie skupiała się ona wyłącznie na historii tej dziewczyny, dzięki czemu nie była ona nudna.

Polubiłam bohaterów tej książki, no może oprócz Ty'a, który wkurzał mnie od samego początku. Ta książka jest o przyjaźni (gdyż Lucy i jej przyjaciele musieli przejść próbę), o miłości (i nie chodzi mi tu tylko o Ty'a :D) i o relacjach w rodzinie.

 "To trochę tak, jakbym siedziała w pierwszej klasie samolotu, a on wciąż by krążył nad lotniskiem i nie mógł wylądować. Nie mogę skoncentrować się na niczym innym, tylko na tym, że zanim na pasie do lądowania zwolni się miejsce, w samolocie skończy się paliwo,a my rozbijemy się, ponosząc straszą śmierć."

Podsumowując książka bardzo mi się podobała. Nie będzie należeć do moich ulubionych, gdyż nie jest wybitna, ale że jest krótka, to nawet jak komuś nie przypadnie do gustu to nie straci na nią wiele czasu :D. Przeczytajcie, zobaczcie, może i Wam się spodoba.

Autor: Jessica Verdi
Tytuł: "Moje życie od teraz"
Tytuł oryginału: "My Life After Now"
Tłumaczenie: Anna Szczepańska
Ilość stron: 267
Wydawnictwo: Ole
Data wydania: 15 stycznia 2014
Moja ocena to: 7/10
Czytałam tą książkę do akcji "Wakacyjne wyczytywanie"

"Czy tego chcesz czy nie, życie toczy się dalej"

Buziaki,
Kaja:)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Poniedziałkowe wiersze #2

Cześć wszystkim,
Kojarzycie post z przed dwóch tygodni, czyli "Poniedziałkowe wiersze #1"? W każdym razie kilka z Was napisało mi pod nim swoje ulubione wiersze, a oto dwa z nich. Jest jeszcze jeden, ale uznałam, że lepiej, by był w następnym poście, bo już tych wierszy będzie za dużo :D.



"Ogień i Lód"
Frost Robert

Mówią, że świat zabije ogień,
Albo, że lód.
Poznawszy żądzę stanąć mogę
Po stronie tych, co wolą ogień.
Lecz gdyby miał on zginąć znów,
Myślę, że wiem o nienawiści
Dosyć, by stwierdzić, że i lód
Też by go zniszczył,
Też by go zgniótł.

"Ze złości"
Władysław Broniewski

Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
gdyby nie ta niepewność,
gdyby nie to, że serce zżera
złość, tęsknota i rzewność.
Byłbym wierny jak ten pies Burek,
chętnie sypiałbym na słomiance,
ale ty masz taką naturę,
że nie życzę żadnej kochance.

Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów),
kochałbym (niech nagła krew zaleje!),
ale na mnie coś takiego spadło,
że już nie wiem, co się ze mną dzieje:

z fotografią, jak kto głupi, się witam,
z fotografią (psiakrew!) się liczę,
pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
póki z grzechów się jej nie wyliczę,

a te grzechy (psiakrew!) malutkie,
więc (cholera) złości się grzesznik:
że na przykład, wczoraj piłem wódkę
lub że pani Iks - niekoniecznie.

Cóż mi z tego (psiakrew!), żem wierny,
taki, co to "ślady po stopach"?...
Moja miła, minął październik,
moja miła (psiakrew!), mija listopad.

Moja miła, całe życie mija...
Miła! Miła! - powtarzam ze szlochem...
To mi życie daje, to zabija,
że ja ciągle (psiakrew!) ciebie kocham.



A oto wiersz ode mnie na ten tydzień:
"Nic dwa razy"
Wisława Szymborska

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.


Oto już wszystkie wiersze na dzisiaj. Dalej piszcie mi swoje ulubione, albo po prostu lubiane przez Was wiersze, to będę wstawiała je do postów (a w każdym razie większość).
Który wiersz z tych trzech podoba Wam się najbardziej?
Miłego zaczytania:*,
Kaja:)

niedziela, 24 lipca 2016

Co przeczytałam w tym tygodniu? #2

Cześć wszystkim,
Dzisiaj, jak wszyscy dobrze wiemy, jest niedziela, więc zapraszam Was na podsumowanie czytelnicze tego tygodnia. Przepraszam, że nie było żadnego innego posta pomiędzy przeczytanymi, ale u mnie aktualnie słabo z internetem. Postaram się, żeby w następnym tygodniu, coś było :).


Na początku tego tygodnia, żeby odpocząć od długich historii przeczytałam jedno opowiadanie z książki "Ktoś mnie pokocha". Jest ono autorstwa Veronici Roth i zostało dołączone do jednego z newsletterów wydawnictwa Moondrive. "Bezwładność" bardzo mi się podobała i ją Wam polecam.

Przeczytałam również cztery inne książki. Pierwszą z nich jest "Zawsze stanę przy tobie" Gayle Forman. Sięgnęłam po nią już raz drugi i za każdym razem bardzo mi się podoba, ale to chyba wiecie, bo pisałam jej recenzję :D.


Drugą jest "Lato drugiej szansy" :P. Co by Wam o niej powiedzieć... Bardzo mi się podobała, ale nie była wybitna. Była lekka i przyjemna, ale zarazem nie płytka i bezwartościowa. I przyznam się, że popłakałam się czytając ją.

Trzecią powieścią jest "Promyczek", o którym było,  albo jest może nadal głośno. Na blogach, na kanałach na YouTube i na instagramie, wszędzie widziałam tą książkę i większość osób się nią zachwycała, a ja dołączam do tej grupy osób. Główną bohaterkę uwielbiałam (co zdarza się bardzo rzadko :P) i uważam, że z części jej zachowań, czyli pogody ducha i nastawienia do świata, powinno się brać przykład. Mam nadzieję, że przeczytacie tą pozycję i spodoba się Wam tak bardzo jak mi. (Przy czytaniu jej płakałam chyba jeszcze bardziej niż przy "Lecie drugiej szansy".)

Ostatnią już książką, przeczytaną w tym tygodniu w całości jest "A gdybym zniknęła?" i ta książka także bardzo mi się spodobała, ale czegoś mi w niej brakowało.  Niezależnie od tego jeżeli chodzi o tą powieść to jestem na "tak". Czytało się ją szybko, bohaterowie byli fajnie wykreowanie i była wciągająca. Czego więcej trzeba? :D

Książką, którą zaczęłam wczoraj jest "Ostatnie życzenie" Sapkowskiego. Przyznam się bez bicia, że nie czytałam wcześniej sagi wiedźmińskiej, ale nadrabiam. :D  Jestem chyba w połowie i jak na razie bardzo mi się podoba, chociaż dość wolno mi się ją czyta. Zobaczę jak będzie z nią dalej i dam Wam znać.


Jeżeli chodzi o książki zaczęte w poprzednim tygodniu, czyli "Daddy-Long-Legs" i "Moje życie obok" to nie ruszyłam z ich czytaniem, ale może nadrobię to w przyszłym tygodniu. Może...
To wszystkie książki (i opowiadnie) jakie przeczytałam w tym tygodniu. Myślałam, że nie będę tyle czytać, a wychodzi na to, że wyłącznie siedzę i czytam.  Z tygodnia na tydzień ilość przeczytanych powieści wzrasta. Ciekawe co będzie w przyszłym tygodniu, chociaż nie sądzę, bym sięgnęła po więcej pozycji niż do tej pory.

A jak u Was z czytaniem? Czy możecie już, którąś z wymienionych przeze mnie książek zaliczyć do przeczytanych? Podobały Wam się?
Buziaki,
Kaja:)

wtorek, 19 lipca 2016

Co przeczytałam w tym tygodniu? #1


Cześć wszystkim,
Na pewno znacie Alicję z kanału Aliska czyta. Ona co tydzień, w poniedziałek podsumowuje przeczytane w poprzednim tygodniu książki. Ja, że są wakacje, dzięki czemu mam dużo czasu wolnego, pomyślałam, że też mogłabym coś takiego robić. Moje podsumowania pojawiałyby się w niedzielę (tak wiem, dzisiaj jest wtorek, ale byłam w drodze do gór, gdzie aktualnie jestem i nie miałam kiedy go napisać), ale zapewne w roku szkolnym nie zawsze one się będą pojawiały, albo całkowicie z nich zrezygnuję.

W każdym razie zaczynajmy. Oto co udało mi się przeczytać w zeszłym tygodniu!

W poniedziałek nic nie czytałam, ale już od wtorku do niedzieli wszystko spokojnie nadgoniłam. Zaczęłam pierwszą książkę, którą czytam (i coś rozumiem :P) po angielsku, a jest nią "Daddy-Long-Legs" Jean Webster. Możecie znać tą książkę z tytułem "Tajemniczy opiekun", a ja słuchałam audiobooka tej pozycji, po polsku w maju. Przeczytałam jej dopiero 88 stron, a i tak jestem (po raz kolejny już) nią zachwycona.

Drugą książką, którą zaczęłam jest "Moje życie obok" Huntley Fitzpatrick i jej już przeczytałam troszeczkę więcej, ale i tak mało, czyli 136 stron. Jak na razie szału nie ma, ale naprawdę mi się podoba.

Teraz pora na trzy książki, które udało mi się przeczytać w całości. Jako pierwszą w tym tygodniu skończyłam "Alicję w krainie czarów". Czytałam ją po raz pierwszy (i nigdy nawet nie oglądałam filmu), ale mnie zachwyciła i przez 200 stron nie mogłam się oderwać od niej oraz śmiałam się jak chyba nigdy przy książce.



Czwatrą pozycją, o której Wam powiem jest "Anna i pocałunek w Paryżu" Stephanie Perkins. Na przełomie czerwca i lipca przeczytałam "Lolę i chłopaka z sąsiedztwa" i bardzo mi się podobała i tak samo było z tą książką. Cudna.a



Ostatnią już historią jaką poznałam w zeszłym tygodniu była "Bez słów" Mii Sheridan. Czytałam ją podczas Książki Nocy (wydarzenie na fb). Była to naprawdę fajna pozycja, chociaż nie wszystko mi się w niej podobało, ale więcej będzie w recenzji.

To już wszystkie książki, które przeczytałam w poprzednim tygodniu i wow. Jestem z siebie dumna. Nie wiem, kiedy ostatnio udało mi się, aż tyle przeczytać. To wychodzi coś koło 1120 stron, ale nie jestem pewna.
A Wy co ostatnio czytaliście?
Miłego zaczytania,
Kaja:)

PS: Zauważyliście, że trzy ostatnie posty (włącznie z tym) zaczynam nowe serie? Ale wszystko będzie okej i przystopuje (chociaż moja głowa jest pełna pomysłów) ponieważ jest jednak kilka zaległych recenzji do napisania :).

czwartek, 14 lipca 2016

Zdjęcia książków #1

Cześć wszystkim,
Uwielbiam książki i uwielbiam robić zdjęcia, więc dzisiaj zapraszam na zdjęcia książek. Kilka z nich pojawiło się na moim instagramie, gdzie mam nicka Kajaa0206.































Niektóre są bardziej udane, niektóre mniej. Wybaczcie, ponieważ dopiero się wprawiam w robieniu ładnych zdjęć. Jeżeli macie jakieś rady, to bardzo o nie proszę :*.

A Wy lubicie robić zdjęcia (książek)?
Buziaki,
Kaja:)

poniedziałek, 11 lipca 2016

Poniedziałkowe wiersze #1

Cześć wszystkim,
Nigdy nie przepadałam za poezją, ale kilka dni temu natknęłam się na wiersze Wisławy Szymborskiej i Jana Twardowskiego, które bardzo mi się podobały i postanowiłam, że Wam je tutaj wstawię :). Może przekonam się do wierszy...



Dzisiaj mam dla Was trzy wierszyki Twardowskiego i jeden Szymborskiej, ale następnym razem będzie więcej pani Wisławy i będą one dłuższe.

"Trzy słowa najdziwniejsze" - Wisława Szymborska

Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.

Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją.

Kiedy wymawiam słowo Nic,
stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.

"Usłyszane zapisane" - Jan Twardowski

Drzwi zadrżały - kto to? 
- śmierć 
weszła drobna malutka z kosą jak zapałka 
zdziwienie. Oczy w słup 
a ona 
- przyszłam po kanarka.

"Nic" - Jan Twardowski

Jakie to dziwne
tak bolało
nie chciało się żyć
a teraz takie nieważne
niemądre
jak nic

"Przyszła" - Jan Twardowski

Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej:
- Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona:
- Kocham ciebie


I jak? Spodobały się Wam? Mam wielką nadzieję, że tak. Jeżeli lubicie wiersze to proszę, polećcie mi Wasze ulubione w komentarzach.
Buziaki,
Kaja:)

niedziela, 10 lipca 2016

Jestem, już jestem! :)

Cześć wszystkim,
Wiem, wiem. Dawno mnie nie było, ale byłam na obozie, o którym może będzie oddzielny post (było super!). Nie wiem, jak w te wakacje będzie z postami, ponieważ wyjeżdżam najczęściej w miejsca, w których nie ma internetu...


Bardzo Was przepraszam, ale nie pojawi się post z książkami, które przeczytałam w maju i czerwcu, ale z lipca już będzie, więc wszystko wróci do normy.

Dobrze, ja zabieram się za pisanie recenzji i innych postów na najbliższe dni, a Wam życzę miłego wieczoru.

I oczywiście: pochwalicie się jak spędzacie wakacje? I jak u Was z czytaniem? Bo u mnie nie najlepiej, ale zaczęłam nadrabiać zaległości.

Buziaczki.
Kaja:)