niedziela, 29 maja 2016

#43 "Ósmy kolor tęczy"

Okładka książki Ósmy kolor tęczyAutor: Martyna Senator
Tytuł: "Ósmy kolor tęczy"
Ilość stron: 276
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 15 lutego 2016






" - Zawsze będziemy razem?
- Zawsze.
- Obiecujesz?
- Obiecuję."







Lilka kilka lat temu straciła wzrok, ale to dla niej, nie jest już powód, by rezygnować z marzeń. 
Przygotowania dziewczyny do matury idą pełną parą. Niestety brakuje jej nauczyciela fizyki. Właśnie wtedy Lilka poznaje Tomka, który okazuje się bardzo dobry w tym przedmiocie, a także w nauczaniu niewidomych. Dzięki niemu, dziewczyna zaczyna wychodzić z domu i cieszyć się życiem. Ale jak zareaguje, gdy dowie się kim jest Tomek? I co ukrywa przed nią ojciec?


"Jutro będzie lepiej"

Lilka jest bohaterką naprawdę fajną. W pewnych momentach się z nią utożsamiałam, ale niekiedy chciałam ją potrząsnąć i powiedzieć, by się ogarnęła.

Szczerze powiedziawszy opis jak dla mnie był dość kiczowaty, ale i tak postanowiłam wypożyczyć tą książkę z biblioteki (najprawdopodobniej dlatego, że jest bardzo krótka;)). I dobrze, że to zrobiłam, gdyż już kiedy przeczytałam prolog, zmieniłam zdanie.
Nie zawiodłam się na niej, a już bardziej - miło mnie zaskoczyła. Ta pozycja nie jest wybitna, ale styl pisania autorki jest przyjemny i dzięki temu przeczytałam ją w jeden dzień. Przy niektórych momentach głośno się śmiałam, a chwilami wzruszałam.

Mam wielką ochotę przeczytać coś jeszcze Martyny Senator...


"Gdyby wszyscy ludzie kończyli z życiem tylko dlatego, że ktoś nie odwzajemnia ich miłości, obawiam się, że nasz gatunek wymarłby już dawno temu."

Podsumowując - bardzo polecam tą książkę. Jest to lekka powieść i idealna na kilka godzin odpoczynku od pracy.

Moja ocena to: 8/10.

Kaja;)



(Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Pochodzi ze strony: http://www.panoramio.com/photo/75826476.)
 

piątek, 27 maja 2016

#42 "Korona"

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Korona"
Tytuł oryginału: "Crown"
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 18 maja 2016


W tej recenzji mogą pojawić się spoilery z "Następczyni", chociaż starałam się, by ich nie było.



Eadlyn powinna znaleźć sobie męża. Powinna zdobyć zaufanie swoich poddanych. Powinna wziąć na siebie tą odpowiedzialność i zostać królową. Powinna zrobić wiele rzeczy, ale czy jej się uda?
Jeżeli kogokolwiek denerwowała Eadlyn w "Następczyni" (mnie osobiście nie) to uprzedzam, że w tym tomie jest milsza. Ogólnie bardzo lubię tą bohaterkę i przeczytałabym coś jeszcze o niej.

"Ale prawda jest taka, że miłość jest równie przypadkowa, jak i zaplanowana, równie piękna, jak i katastrofalna."

W zamku zostaje 6 kandydatów na księcia. Opowiem o nich trochę.
Hale jest jednym z moich ulubieńców. Jest zainteresowany modą, świetnie się ubiera oraz projektuje ubrania.
Kile zna Eadlyn od dziecka. Interesuje się architekturą i chce budować budynki, które zmienią świat.
Henri mówi jedynie po fińsku, ale dla księżniczki zaciekle uczy się angielskiego. Henri ma tłumacza, niebieskookiego, czarującego i nieśmiałego Erika.

"Trzeba pogodzić się z istnieniem niedoskonałości, nawet w rzeczach, które wydają się całkowicie doskonałe."

To są moi ulubieńcy, a losy ich, pozostałej trójki kandydatów oraz innych bohaterów poznacie czytając ostatni tom z serii "Selekcja".

"Może to nie pierwsze pocałunki powinny być takie szczególne, tylko ostatnie."

Według mnie jest to jeden z lepszych tomów z tego cyklu i bardzo się cieszę, że koniec tej książki był taki, jaki był. Caaaaałkowicie ją Wam polecam i mam nadzieję, że spodoba się Wam tak bardzo jak mi.
Moja ocena to: 8/10.
Kaja;)

sobota, 21 maja 2016

#41 "Fobos" PRZEDPREMIEROWO

Autor: Victor Dixen
Tytuł: "Fobos"
Tytuł oryginału: "Phobos"
Tłumaczenie: Eliza Kasprzak - Kozikowska
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: Monndrive
Data wydania: 1 czerwca 2016





"Sześciu uczestników z jednej strony.
Sześć uczestniczek z drugiej strony.
Sześć minut na spotkanie.
Wieczność na miłość"




Sześć dziewczyn oraz sześciu chłopców zostaje wysłanych na Marsa. W ciągu tej podróży mają wybrać partnera / partnerkę, a już jak wylądują - pobrać się i urodzić dzieci. Będą mieli możliwość poznania się w ciągu 6 minutowych randek, a to wszystko będzie transmitowane przez kanał Genesis. Jednak jest coś, czego organizatorzy nie mówią uczestnikom, ani miliardom oglądających. Czy ktoś odkryje to zanim będzie za późno?

Główną bohaterką tej książki jest Leonor. Jest ona pewna siebie, ale niezdecydowana, miła, ale niegrzeczna. Jest naprawdę fajna i według mnie dobrze wykreowana, są pokazane jej wady i zalety tak, że nie zraziła mnie od samego początku, ale wręcz ją bardzo polubiłam. Były momenty, w których to co robiła mi się nie podobało, ale szczerze nie wiem, jak bym zachowała się w sytuacjach, w których Leonor się znalazła.

Odkąd po raz pierwszy usłyszałam o tej powieści, byłam jej bardzo ciekawa. Pomysł na nią jest oryginalny, w każdym razie ja nic o reality show w kosmosie nie czytałam:). Miałam wobec niej duże oczekiwania, dlatego bardzo się cieszę, że na szczęście je spełniła.

Okładka książki FobosW tej książce oczywiście znalazł się romans, ale był on fajny opisany i nie przeważał - co ostatnio mi przeszkadza, w niektórych historiach.
Bardzo mi się podobało, że w zostało opisane także to co działo się w tym samym czasie na ziemi. Na początku trudno było mi się połapać w punktach widzenia, ale po ok. 40 stronach się przyzwyczaiłam.

Już nie mogę się doczekać drugiej części, gdyż ta, po pierwsze skończyła się w takim momencie, że aaaaa, a po drugie autor zakończył ją w naprawdę pomysłowo!

Podsumowując: jest to bardzo fajna książka, z którą warto się zapoznać. Oczywiście nie jest bez wad, ale polecam. Mam nadzieję, że spodoba Wam się tak bardzo, jak mi.

Moja ocena to: 8/10 (bardzo fajna)!




Za możliwość przeczytania, dziękuję wydawnictwu:


Kaja;)


czwartek, 19 maja 2016

Albo Albo Tag 2.0

Cześć,
Bardzo dawno nie robiłam żadnego tagu, więc oto on...

(Bardzo przepraszam, ale nie wiem z jakiego bloga jest ta grafika. Jak znajdę to wstawię linka.)

1. Wolałbyś na swoim blogu publikować tylko recenzje czy tylko posty okołoksiążkowe?
Chyba tylko posty okołoksiążkowe, bo bym po prostu Wam polecała książki, a to jest najważniejsze. Chociaż bardzo lubię pisać recenzję...

2. Wolałbyś zawsze widzieć ekranizację książki najpierw, zanim ją przeczytasz, czy przeczytać książkę i nigdy nie obejrzeć filmu?
Tutaj mam baaardzo duży problem, gdyż bardzo lubię oglądać filmy, ale chyba, jako prawdziwy książkoholik, wybiorę drugą wersję, czyli nigdy nie widzieć ekranizacji.

3. Wolałbyś mieć listę wszystkich przeczytanych książek w swoim życiu czy posiadać egzemplarz pierwszej ulubionej książki?
Chyba egzemplarz pierwszej ulubionej książki, gdyż były to "Dzieci z Bullerbyn", a ja tą książkę uwielbiam.

4. Wolałbyś należeć do klubu książkowego, w którym nie ma osób z blogosfery, i spotykać się w nim regularnie czy spotykać się raz w roku z najlepszym przyjacielem z blogosfery?
O jejciu. Z najlepszym przyjacielem z blogosfery mogę pisać przez internet, więc chyba wybiorę ten klub książkowy... Ale nie wiem. Ja na to pytanie nie umiem odpowiedzieć...

5. Wolałbyś mieć czas, by przeczytać wszystkie książki, jakie tylko chcesz, czy mieć pieniądze, by kupić wszystkie książki, jakie tylko chcesz?
I to i to :). A tak na serio to czas.
Ale ja chcę wiedzieć, dlaczego te pytania są takie trudne!!!

6. Gdyby ekranizowano Twoją ulubioną książkę, wolałbyś mieć kontrolę nad tym, kto będzie w obsadzie, czy nad tym, co znajdzie się w scenariuszu?
Co znajdzie się w scenariuszu, gdyż aktorów mogę przeboleć, ale jak mi coś w tekście pomieszają to im nie wybaczę.

7. Wolałbyś mieć ulubioną książkową supermoc czy ulubioną książkową technologię?
Ulubioną książkową supermoc! Ale by było super!!!

8. Wolałbyś przeczytać niesamowitą książkę ze słabym zakończeniem czy słabą książkę z niesamowitym zakończeniem?
Słabą książkę z niesamowitym zakończeniem!
Chociaż może niesamowitą książkę z słabym zakończeniem... :)

9. Wolałbyś nie być w stanie czytać w jadącym pojeździe czy nie być w stanie czytać na leżąco?
Ja bardzo lubię czytać na leżąco, a w jadącym pojeździe mogę słuchać audiobooków, więc tutaj mój wybór jest oczywisty.

10. Wolałbyś zapomnieć treść ulubionej książki lub serii, by móc przeczytać ją ponownie po raz pierwszy, czy zapomnieć treść wszystkich kiepskich książek, które przeczytałeś?
Chciałabym zapomnieć treść ulubionej powieść/ serii!

To już cały tag. Jestem leniwa, więc nie chce mi się sprawdzać, czy nie wykonałyście już tego tag'u. Dlatego jeżeli nominuję kogo kto już robił ten tag, to przepraszam.

A oto osoby, które nominuję:

Ola z nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com
KittyAilla z biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com
bookworm z ksiazkowoholizm.blogspot.com

Jestem ciekawa Waszych wyborów.
Co aktualnie czytacie?
Kaja;)

poniedziałek, 16 maja 2016

#40 "Utrata"

Okładka książki UtrataAutor: Rachel Van Dyken
Tytuł: "Utrata"
Oryginalny tytuł: "Ruin"
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 4 lutego 2015



Miłość od pierwszego wejrzenia zderzenia.



Kierstien rozpoczyna właśnie studia. Tam poznaje tajemniczego i przystojnego Westona. Brzmi kiczowato? Bynajmniej tak nie jest.
Dziewczyna. Lęki nie opuszczają jej ani na chwilę. Wychowała się w małym miasteczku, o którym nikt nie wie, a złe oceny to największy hit w gazecie. Kierstien nie może sobie poradzić ze swoją bolesną przeszłością, ale trafia na Westona, który postanawia temu zaradzić.
Chłopak. Ma pewien sekret, którego nie chce nikomu zdradzić oraz ośmiopak, czego dowiadujemy się już na pierwszych stronach;). Nie chce pozwolić, by Kierstien cierpiała, więc postanawia pomóc jej spełnić wszystkie punkty z "listy", a także być dla niej tylko przyjacielem. Co z tego wyniknie?

"To, że potrzebujesz pomocy, żeby poradzić sobie z problemami, nie czyni cię słabszą. Naprawdę słabi są ci, którzy nie potrafią  przyznać, że potrzebują pomocy." 


Narracja jest pierwszoosobowa z punktu widzenia Kierstien oraz Wesa. Co pozwala nam lepiej poznać bohaterów. Ale nie tylko główni bohaterowie są genialnie wykreowani. Gabe oraz Lisa też są cudowni. A niektóre sceny z ich dwójką były tak zabawne, że wybuchałam niepohamowanym śmiechem. Wyobraźcie sobie mnie wtedy w autobusie...;)


„Czasami musisz przejść przez piekło, aby znaleźć swoje niebo.”

Czytałam tą książkę po raz pierwszy w styczniu i już wtedy myślałam, kiedy przeczytać ją po raz drugi...  Kolejne dwa tomy, które czytałam niewiemkiedy, także chcę powtórzyć i napisać ich recenzje, gdyż są... KOCHAM tą serię!!!

„Życie nie jest sprawiedliwe, ale to, jak je przeżyjemy – to właśnie jest cudowne. To dar.”

Sama już nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, może na tym zakończymy tą recenzję, ale pamiętajcie: jeżeli jeszcze jej nie czytaliście, to idziecie teraz do księgarni i ją kupujecie. Siadacie, czytacie, a jak już to wszystko zrobicie  to powiedzcie, czy Wam się podobała. Mam wielgachną nadzieję, że tak!

„Powtarzałam to w kółko niczym mantrę, aż pomyślałam, że tracę rozum. To nie działo się naprawdę. Nie śniłam znów tego samego koszmaru. To nie działo się naprawdę.
Kiedy człowieka budzi jego własny krzyk, to nie wróży nic dobrego.”

Moja ocena to: 9/10 (cała seria)!!!!!!!!!!

Kaja;)



sobota, 14 maja 2016

#39 "Daj mi odpowiedź" - mini recenzja

Autor: Sandy Hall
Tytuł: "Daj mi odpowiedź"
Tytuł oryginału: "Sings Point to Yes"
Tłumaczenie: Agnieszka Skowron
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania 16 marca 2016










Kolejny raz Sandy Hall opisuje życie nastolatki, Jane, która nie może się zmusić, by podjąć decyzję w sprawie studiów. Na przekór matce, która chce, by dziewczyna jak najszybciej zdecydowała o swojej przyszłości, Jane zatrudnia się jako niania, w domu swojej młodzieńczej miłości, Teo. Skrywa on pewien sekret, który główna bohaterka, przez przypadek odkrywa i postanawia mu pomóc...
Jest to druga książka tej autorki, którą czytałam i jest może odrobinę przesłodzona, ale to właśnie jest w tej książce jest takie fajne. To dobra powieść, nie najlepsza jaką czytałam i nie zostanie na długo w mojej głowie, ale nie żałuję czasu jaki na nią poświęciłam, a nawet możliwe, że kiedyś przeczytam ją jeszcze raz.

Bohaterowie nie są drętwi i nie są niezaskakujący, a powiedziałabym, że są bardzo fajnie wykreowani Czekam na kolejną pozycję tej autorki, gdyż ma niezły styl pisania, dzięki czemu jej książki się bardzo szybko czyta.
Podsumowując polecam, kiedy macie ochotę odpocząć od mocnych, depresyjnych i brutalnych powieści.

Moja ocena to: 7/10.

Czytaliście? Zamierzacie to zrobić?

środa, 11 maja 2016

Środowe zamieszanie #4

Cześć wszystkim,
Wiele bardzo fajnych książek czytałam, więc czemu, by nie przeczytać ich ponownie... Zapraszam Was na To be ReRead.


A oto lista książek, które mam zamiar (jak wreszcie znajdę czas) przeczytać ponownie. Niektóre z nich czytałam niedawno, ale podobały mi się tak, że mam ochotę zabrać się za nie po raz kolejny.


        

Okładka książki Pułapka uczuć      

      
      

Trochę ich jest, a to raczej nie wszystkie, cóż...

Też wyczekujecie wakacji, jak ja? Co aktualnie czytacie?
Kaja;)

PS: Pamiętacie, że niedługo Warszawskie Targi Książki? Wybieracie się? Ja będę na pewno! :)

poniedziałek, 9 maja 2016

#38 "Byliśmy łgarzami"

Autor: E. Lockhart
Tytuł: "Byliśmy łgarzami"
Tytuł oryginału: "We Were Liars"
Tłumaczenie: Janusz Maćcak
Ilość stron: 240
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 16 kwietnia 2015



"Zawsze rób to co boisz się zrobić"

Wypadek. Kłamstwa. Tajemnice. Przyjaźń. Prawda. Miłość.

Cady jest z rodziny Sinclairów, która co roku spędza wakacje na wyspie Beechwood. Tam Cadence spotyka się ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi i rodziną, czyli Mirren, Johnny i Gat. Łgarze. Tak na siebie mówią. Jednak pewnego lata zdarza się coś co na zawsze odmienia ich losy.

"Mam głowę na karku? Obecnie moja głowa była porąbana w niezliczone zdiagnozowane medyczne sposoby."

Żeby przeczytać tą książkę najlepiej jak najmniej wiedzieć o całej historii. Tak zrobiłam ja i dobrze na tym wyszłam.

"Bycie z tobą ubiegłej nocy było lepsze niż czekolada. A ja, głupi, myślałem, że nie ma niczego lepszego od czekolady."

Bohaterowie tej powieści nie są najlepiej wykreowani, przyjaźń ich też nie jest dość dobrze przedstawiona, ale nie można powiedzieć, że jest to pozycja nieoryginalna. Poza tym, jak przeczytałam ostatnie zdania tej książki, siedziałam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić.

"Kocham go, ale nie jestem pewna, czy lubię."


Styl autorki na początku może Was denerwować (tak ze mną było), ponieważ pisze ona bardzo krótkimi zdaniami, ale po jakimś czasie się do tego przyzwyczaiłam.
Jest to książka dość depresyjna i ciężka, dlatego nie jest ona dla każdego. Czasem była nudna, ale były chwile, gdy nie mogłam się od niej oderwać. A humor w tej książce, sprawiał, że miejscami śmiałam się do rozpuku.

"- Chcę pojechać do Rzymu! - oświadczył Johnny i znowu położył się na plecach. - Tak strasznie chcę zobaczyć niebieskie sedesy!"

Nie jest to książka najlepsza, ale myślę, że warto po nią sięgnąć;).

"Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem."


Moja ocena to: 6,5/10 (dobra).


Kaja;)

sobota, 7 maja 2016

#37 "Chłopak, który stracił głowę" - mini recenzja

Ąutor: John Corey Whaley
Tytuł: "Chłopak, który stracił głowę"
Tytuł oryginału: "Noggin"
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Cena z okładki: 34,90zł




"You only live twice".




Wyobraź sobie taką sytuację. Masz 16 lat, nieuleczalną chorobę, przez którą zaraz umrzesz, wtedy ktoś ci mówi, że ma sposób, by ci pomóc. Tylko musisz się zdecydować na eksperymentalną operację, z której nie wiadomo, czy i kiedy się z niej przebudzisz. W końcu decydujesz się na nią. Budzisz się po pięciu latach, masz swoją głowę, ale od szyi w dół to nie jest twoje ciało. Twoi przyjaciele są na studiach, twoja dziewczyna ma narzeczonego, Tunera, a rodzice, bardzo nie chcą ci czegoś powiedzieć.
Tak właśnie ma główny bohater książki "Chłopak, który stracił głowę", Travis.

Travis... Jest to najbardziej irytujący bohater w historii. Może przesadzam, ale nie polubiłam go. Dużo bardziej podobali mi się przyjaciele Travisa, czyli Kyle, Hatton oraz Cate.

„Niektórzy ludzie mówią, że umieranie w samotności jest gorsze niż sama śmierć. Może powinni spróbować samotności za życia.”

Książka przeciętna, ale szału nie było i szczerze oczekiwałam czegoś lepszego. Zawiodłam się na tej książce:(. Nie jest to zła pozycja i pomysł był naprawdę dobry... Gorzej z wykonaniem. Chociaż nie żałuję, że ją przeczytałam.

Polecam spróbować, może Wam bardziej przypadnie do gustu.










Ocena tej książki: 6,5/10.











Kaja;)

czwartek, 5 maja 2016

TBR na maj



Cześć wszystkim,
Od dawna już nie pisałam To Be Read, dlatego postanowiłam do tego wrócić.

Mam nadzieję, że w maju przeczytam:





Oto książki, które (prawie) na pewno przeczytam w maju, oczywiście mam zamiar sięgnąć po więcej, ale te są na górze listy:)
"Mechaniczną księżniczkę" już zaczęłam i powiem Wam... WOW!


Oprócz tego biorę udział w wyzwaniach na ten miesiąc:

  • kolejny tom nieskończonej serii
  • książka mająca ponad 500 stron
  • przypadkowa książka

A Wy co chcecie przeczytać w maju?
Kaja;)

PS: Przepraszam, że tak króciutki jest ten dzisiejszy post.

wtorek, 3 maja 2016

Fanpage + maraton czytelniczy:)

Cześć wszystkim,
Chciałam Wam powiedzieć, że założyłam stronkę na facebook'u (link), więc zapraszam. A jak z moim maratonem? Cóż...

Więc tak:

30 kwietnia miałam przeczytać książkę z wiosenną okładką i przeczytałam "Wybacz mi Leonardzie".

Na 1 maja (1 tom serii) zaplanowałam sobie "Utratę", którą aktualnie czytam;)

2 maja powinnam była przeczytać książkę, która czeka na przeczytanie od zeszłej wiosny i tak oto zamiast "Lawendowego pokoju" przeczytałam "Byliśmy łgarzami".

No i dzisiaj, 3 maja, musiałam oddać się lekturze "Parabellum" Remigiusza Mroza, ale raczej tego nie zrobię.

Najprawdopodobniej zakończę maraton z dwoma książkami przeczytanymi w całości i jedną ("Utrata") przeczytaną do połowy, gdyż niestety chyba tylko tyle uda mi się przeczytać do końca dnia;)
Nie jest to najlepiej, ale chyba też nie najgorzej, jak myślicie?

                            

Co aktualnie czytacie? Jestem tego bardzo ciekawa?
Kaja;)

poniedziałek, 2 maja 2016

Me in bookshop #1

Cześć wszystkim,
 Dzisiaj byłam w księgarni i zobaczyłam tam kilka fajnych książek, a oto zdjęcia stamtąd;).

A gdyby to kogoś interesowało, to większość zdjęć robię w aplikacji Retrica.











Wyświetlanie IMG_5291.JPG
Wyświetlanie IMG_5290.JPG
Wyświetlanie IMG_5290.JPG
Wyświetlanie IMG_5290.JPG



Zainteresowała Was któraś z książek? Czytaliście jakąś?
Kaja;)